sobota, 17 listopada 2012

Przegląd poczty [12]: Listopadowe nowości w kosmetyczce

Ostatnio pojawiło się u mnie parę nowych kosmetyków - niektóre trafiły mi się zupełnie przypadkowo, inne znowuż kupiłam z premedytacją. Zacznę od przemiłej przesyłki od Maliny::
Podczas akcji Październik miesiącem maseczek, która miała miejsce na jej blogu, Malina obdarowała różnymi cudownościami wiele blogerek. Miałam szczęście znaleźć się w tym gronie i z przyjemnością przetestuję otrzymane maseczki. A co dokładnie do mnie trafiło?
  • NONI CARE - przeciwzmarszczkowa maseczka regenerująca 
  • AA - maseczka intensywnie nawilżająca 
  • EVELINE - maseczka intensywnie regenerująca  
  • VERONA - oliwkowa maseczka przeciwzmarszczkowo-regenerująca
W najbliższym czasie możecie spodziewać się recenzji wszystkich z nich - ta z Noni tak bardzo mnie kusi, że chyba nałożę ją już dzisiaj :)
Mam przyjemność przetestować również zestaw algowych maseczek ze sklepu Bliskonatury. Testerką zostałam poprzez blog Śliwki Robaczywki :) Trafiły do mnie:
  • Gabinetowa maseczka algowa peel-of rewitalizująca
  • Gabinetowa maska algowa peel-off ujędrniająca
  • Gabinetowa maseczka algowa Peel-of z acerolą i witaminą C
Jeśli macie ochotę przetestować coś ciekawego, odwiedźcie Śliwki - akcje testowania odbywają się tam całkiem często :)

Kolejna miła rzecz do opisania - prezenty :) Rzadko dostaję kosmetyki, ale w tym roku na urodziny trafiło mi się parę bardzo przyjemnych drobiazgów:
  • VICHY, Purete thermale, oczyszczająca pianka przywracająca blask skóry
  • La Roche-Posay, Fizjologiczne pH, płyn micelarny
  • AA Eco, Krem do rąk z dynią, edycja limitowana
  • Original Source, bath foam, czekolada z miętą
  • Wellness&Beauty, sól do kąpieli, kakao & jojoba
Jak do tej pory przetestowałam już płyn do kąpieli - ma bardzo ładny zapach i skóra po nim jest miękka w dotyku. Mam wrażenie, że jest sporo wydajniejszy niż żele pod prysznic tej samej firmy. Zużyłam również już pół buteleczki micela z La Roche-Posay i muszę powiedzieć, że jest on dla  mnie w tej chwili numerem jeden jeżeli chodzi o płyny do demakijażu! Deklasuje nawet moją ukochaną do tej pory Biodermę. Zmywa błyskawicznie wszystko co trzeba (a używam ciemnych i intensywnych kolorów do makijażu oczu), nie podrażnia ani nie wysusza, mam wrażenie odżywienia skóry. Zdecydowanie dołączy do grona moich ulubionych kosmetyków :)

Na koniec - zakupy. Panuję nad swoim nałogiem, ale kilka rzeczy mi się ostatnio pokończyło, więc czując się całkowicie usprawiedliwiona ruszyłam wykorzystać parę kuponów zniżkowych w YR :) I oto, co mi z tego przyszło:
  • Culture BIO, Odbudowujący balsam do ust, 99.99 % składników pochodzenia roślinnego 19,90zł (zapłaciłam z kuponem 40% taniej)
  • Jardins du monde, Antyperspirant w kulce, lawenda z prowansji 10,90zł
  • Edycja świąteczna, krem do rąk wanilia i cytryna, gratis
Póki co, najbardziej przypadł mi do gust ten balsam do ust - jego działanie jest widoczne od razu, usta są odżywione, gładsze. Nie trzeba go zbyt często aplikować, gdyż efekt utrzymuje się długo, wiem więc że będzie bardzo wydajny.

I na sam koniec reszta moich skromnych zakupów - musiałam wreszcie kupić sobie zmywacz i wybór padł na ten z fotografii. Bardzo dobrze i skutecznie zmył czarny lakier, a chyba nie ma nic trudniejszego do zmycia z pazurów (no, może poza brokatem - ale tego nie używam), sądzę więc że będę z niego zadowolona. A maseczka to zupełnie nieplanowany zakup... mam ich całkiem sporo i nie mogę narzekać na brak materiału do testowania. A jednak kupiłam - na jakiejś promocji w Biedronce, nawet nie pamiętam za ile. Pocieszam się jedynie tym, że przejaw mojego zakupoholizmu mógł okazać się dużo, dużo powazniejszy ;) więc nie jest tak źle.

A Wy co ciekawego sobie ostatnio kupiłyście?

12 komentarzy:

  1. Ale u Ciebie różności, nie wieje nudą, nie wieje...;):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też będę testowała ten zestaw algowych masek, już nie mogę się doczekać;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie :) Ja bardzo lubię maseczki w proszku więc myślę, że nie będę zawiedziona.

      Usuń
  3. Vichy mnie zaciekawiło :) 1szy raz widzę tą piankę
    bardzo lubię ich kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię, aczkolwiek zdarzają im się zupełnie slabe produkty (jak np micel), więc różnie to bywa. Pianki jeszcze nie używałam, muszę najpierw wykończyć to co mam, ale mam co do niej dobre przeczucia :)

      Usuń
  4. Dzięki za śliczne zdjęcie, już je dołączyłam do posta z przesyłkami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. kilka kosmetyków mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Opakowanie tego antyperspirantu bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w tamtym tygodniu złożyłam niewielkie zamówienie w YR. Mam nadzieję, że paczka dojdzie przed nowym rokiem ;) Szkoda, że nie mam stacjonarnego sklepu u siebie.
    Zaciekawił mnie ten krem do rąk z dynią :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.