sobota, 15 grudnia 2012

Otulające masło-krem od Tołpy

Kosmetyk, którego używanie to czysty relaks :) Co to takiego? Czytajcie dalej...


 
TOŁPA Eco spa
Otulające masło-krem
odbudowujące gładkość ciała

Od producenta:
Otulające masło-krem ma przyjemną, bogatą konsystencję. Silnie odżywia i regeneruje ciało. Otula skórę i przywraca komfort. Odbudowuje gładkość skóry. Wprowadza w stan relaksu i odpręża ciało.

Sposób użycia:
Nanieś masło-krem na uprzednio umyte ciało, wmasuj okrężnymi ruchami od stóp w górę, aż do całkowitego wchłonięcia. Stosuj 1-2 razy dziennie.

Składniki aktywne:
Borowina tołpa.®, indyjskie masło kokum, olej sezamowy, naturalne olejki eteryczne z drzewa sandałowego, cedru, cytryny, paczuli i bergamotki.

Nie zawiera:
  • sztucznych barwników
  • PEG-ów, silikonów
  • oleju parafinowego
  • konserwantów (parabenów i donorów formaldehydu)
Posiada:
  • naturalny kolor
  • roślinne składniki aktywne
  • opakowanie bezpieczne dla środowiska – poddawane recyklingowi

Przebadany w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej.
tołpa:® spa eco otrzymało nagrodę w konkursie "Stylowy kosmetyk 2011" portalu STYL.pl


Moje wrażenia:

Co w tym kosmetyku urzekło mnie jako pierwsze? Nie, nie zapach - ten miałam możliwość poznać dopiero, gdy przesyłka do mnie dotarła. Ale jeszcze zanim to nastąpiło, gdy tylko dowiedziałam się, że będę to cudo testować, w oczy rzuciła mi się jego... nazwa. Kosmetyk nazwany otulającym musiał zaintrygować mnie od samego początku.

Masło umieszczone jest w poręcznym słoiczku o spójnym dla całej serii wyglądzie graficznym. Tak, tym razem design również przypadł mi do gustu - mimo umieszczenia na opakowaniu całego mnóstwa informacji, wciąż pozostaje ono czytelne i estetyczne.


Nazwa zobowiązuje, więc zastanawiacie się pewnie, czym to masło-krem właściwie nas otula? Otóż zapachem. Aromat kosmetyku jest bardzo intensywny, zarówno gdy znajduje się on w opakowaniu, jak i gdy już się nim posmarujemy. I co mnie najbardziej cieszy - utrzymuje się naprawdę długo. W zapachu przeważają nuty użytych tutaj olejków eterycznych - drzewo sandałowe, cedr, cytryna, paczula i bergamotka - i ta kombinacja w efekcie pachnie dość "męsko", ale ja akurat uwielbiam takie zapachy, więc dla mnie to absolutny strzał w dziesiątkę.

Krem rozprowadza się po skórze bardzo wygodnie, wręcz błyskawicznie. Wchłania się całkiem szybko, nie pozostawiając jednak charakterystycznej dla maseł tłustej warstwy - i jest to kolejny duży plus. Bardzo dobrze sprawdza się po kąpieli, w celu nawilżenia ciała na przykład po myciu mydłem borowinowym (opisywałam je tutaj). Aplikacja tego kosmetyku z pewnością nie zajmie nam wiele czasu, nie trzeba też zbyt długo czekać, aż się wchłonie. Ponadto jest on bardzo wydajny.

Jeśli zaś chodzi o działanie, z całą pewnością skóra po użyciu Otulającego masła jest zrelaksowana, gładka i nawilżona. Nie jest to jednak jakiś ekstremalny stopień nawilżenia, jakiego spodziewałabym się po kosmetyku przeznaczonym do cery bardzo suchej - chyba, że po prostu nakładam go zbyt mało (gdyż większe nawilżenie nie jest mi potrzebne). Podoba mi się efekt wygładzenia, długo utrzymujący się zapach oraz szybkość aplikacji, co czyni to masełko idealnym kosmetykiem na codzień, po kąpieli :)


Opakowanie:  słoik, 250ml
Dostępność: całkiem niezła - drogerie, apteki, internet
Cena: 39,99zł
Czy kupię w przyszłości? TAK.

15 komentarzy:

  1. Super komentarz, dziekuję bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo czytałam o tym masełku i chyba go sobie kupię! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygował mnie zapach, do tej pory wiedziałam, że Tołpa ma raczej cytrusowe wonie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe to masło muszę przyznać:D

    Zapraszam na konkurs do wygrania bon na buty:) http://crazy-teen-in-world.blogspot.com/2012/12/konkurs-wygraj-bon-na-buty.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale wydaje się ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Otulające...w sam raz na tę zimową porę ;) piękne opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ mi ochoty na niego narobiłaś!!!
    Cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba też zakupie sobie to masełko. Po dłuższym testowaniu balsamu z tej serii ostatecznie przyzwyczaiłam się, a nawet polubiłam ten zapach. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boję się troszkę zapachu z Tołpy...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam ciut inne odczucia co do tego masełka. Wg mnie wcale tak szybko się nie wchłania. A zapach, choć w słoiku przepiękny, w zetknięciu ze skórą wyzwala moc żywiczno - iglastego cedru, owszem baaardzo długo utrzymującego się na skórze, który mnie ciut męcze. Mam jednak wrażenie, że albo ja się przyzwyczajam, albo ten zapach ciut wietrzeje z czasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mozliwe, ze z tym zapachem jak z perfumami - na kazdym moga pachniec odrobine inaczej. Ja tego cedru tak bardzo u siebie nie czuję i ten zapach który zostaje na ciele bardzo mi się podoba. Kwestia wchłaniania chyba zależy też od stopnia suchości skóry - u mnie to masełko znacznie szybciej znika niż inne.

      Usuń
  11. witam Malinową koleżankę i dziękuję za udział w rozdaniu :)
    ja się akurat do Tołpy nie zgłosiłam i chyba coraz bardziej żałuję i skończy się, że pójdę sobie coś z tej ich serii kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie u Malinki jest też coś Tołpy do testowania, można się zgłaszać do końca roku :)

      Usuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.