sobota, 28 grudnia 2013

Po wieczorze sylwestrowym każdej kobiecie przyda się...

...coś dobrego do demakijażu :) Wiadomo, że w tę szczególną noc zazwyczaj malujemy się mocniej niż na co dzień, w dodatku sporo z nas użyje kosmetyków z dodatkiem brokatu, które jak wiadomo gorzej jest później zmyć z twarzy. Zazwyczaj używam sprawdzonych miceli lub pianek, ale dziś napiszę Wam o przeznaczonej do tego celu emulsji.


piątek, 27 grudnia 2013

Globalne serum antycellulitowe - czy stosowane regularnie daje jakieś efekty?

Jeśli chodzi o balsamy i inne smarowidła do ciała, jestem zwolenniczką tych antycellulitowych i ujędrniających - a przynajmniej mam słabość do ich kupowania i zawsze mam przynajmniej kilka w zapasie. Po prostu nie mogę się powstrzymać ;) Przetestowawszy już całkiem sporo tego typu produktów odkryłam, że większość niestety ma działanie "homeopatyczne" ;) i tak naprawdę nie robi niczego więcej, niż zwyczajny balsam. Jednak raz na jakiś czas trafiam również na taki kosmetyk, który okazuje się przyjemnym zaskoczeniem - tak właśnie było w tym przypadku.


czwartek, 26 grudnia 2013

100% olej winogronowy w maseczce do twarzy

Piękną mamy wiosnę tej zimy, prawda? ;) Więc aby pozostać w tropikalnych klimatach, dziś o winogronach... a dokładniej - o maseczce z olejem z winogron. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji :)


środa, 18 grudnia 2013

Kąpielowo z Marizą

Rozpieszczające kąpielowe kosmetyki idealnie nadają się na tę zimną porę roku. Dzisiaj mam dla Was recenzję takich dwóch umilaczy od firmy Mariza :) Żel przetestowałam osobiście, jeżeli zaś chodzi o sól będzie to recenzja gościnna.


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Kolagen do ciała - czy naprawdę działa? ;)

Niezbyt często sięgam po mazidła do ciała o właściwościach innych niż wyszczuplające/ujędrniające. Może mnie do tego skusić jedynie cudowny, intensywny zapach lub obietnica jakiegoś wyjątkowego działania dla skóry. Tak właśnie było w tym wypadku - byłam bardzo ciekawa, jak sprawdzi się u mnie kolagen.


piątek, 13 grudnia 2013

Suchy olejek, czyli kosmetyczne zaskoczenie

Szczerze mówiąc, odkąd dowiedziałam się że będę mieć okazję przetestować to cudo, nie mogłam się doczekać. Ten kosmetyk ciekawił mnie z wielu powodów, już choćby sama jego nazwa (czy olejek może być suchy?) wzbudzała u mnie zaciekawienie. Dziś przychodzę do Was z recenzją tego kosmetyku i kilkoma spostrzeżeniami na jego temat.


środa, 11 grudnia 2013

Przegląd poczty [39]: Nazbierało się...

Strasznie zwlekam z tym postem, więc najwyższy czas by go wreszcie opublikować. Mamy grudzień, a niektóre z tych przesyłek są jeszcze z października...


Recenzja gościnna: Męski zestaw pielęgnacyjny Intesa


Jak wiecie, jakiś czas temu otrzymałam od portalu Uroda i zdrowie ten oto zestaw kosmetyków męskich Intesa do przetestowania. Oczywiście, nie mogłam zrobić tego osobiście, ale ze znalezieniem chętnego do testów nie było najmniejszego problemu ;-) Przedstawiam zatem kolejną recenzję gościnną.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Wyniki lawendowego rozdania :-)

Witajcie! Wiem, że długo kazałam Wam czekać na wyniki urodzinowego konkursu, dlatego teraz już przedłużać nie będę. Wygrywa...



Zielona Herbatko - serdecznie gratuluję i czekam na maila z adresem :) A reszta uczestniczek i uczestników niech nie załamuje rąk - wkrótce nowy konkurs na moim blogu! 

Przypominam też, że celowe od-obserwowanie i od-lubienie bloga tylko dlatego, że się nie wygrało tym razem, jest conajmniej nieuprzejme, ale jeżeli już musicie, to trudno. Pamiętliwa nie jestem, ale listę obserwatorów mam zrobioną :P 

niedziela, 8 grudnia 2013

Słodkie chwile z Danusią ;-)

Tym, którzy z tytułu niniejszej notki wyciągnęli jakieś niepokojące wnioski, spieszę z wyjaśnieniem - chodzi o czekoladki. Ale są to nie byle jakie czekoladki... :)


środa, 4 grudnia 2013

Denko - listopad 2013


Witam w listopadowym denku! Zużycia może niezbyt wielkie, ale również satysfakcjonujące ;) Byle do przodu! 


Korund kosmetyczny, 100g - nie było prosto zdenkować taką ilość korundu :) Jest to produkt niesamowicie wydajny, ale na szczęście ma bardzo uniwersalne zastosowania. Robiłam z jego użyciem peelingi, głównie do twarzy. Bardzo dobry produkt, z pewnością wrócę do niego w przyszłości.

APIS, Nawilżający krem z miodem i kozim mlekiem SPF15, 110ml - bardzo przyjemny, naturalny, pięknie pachnący krem. TUTAJ możecie przeczytać pełną recenzję. Polubiłam go bardzo, kupię ponownie!

BEBEAUTY, Płyn micelarny, 200ml - nie wiem które to już moje zużyte opakowanie :) Legendarny biedronkowy micel - tani, wydajny i skuteczny. Kupię ponownie.


TOŁPA, Spa Bio, Anti Stress, Mydło borowinowe do odnowy biologicznej, 100g - ciekawe mydełko, pisałam o nim więcej TUTAJ. Nie używam regularnie mydeł w kostce, ale myślę że jeszcze je kupię, bo było naprawdę fajne :)

OCEANIA, Anti-stress shower gel, lawenda&patchouli, 500ml - ten żel mnie zaskoczył, liczyłam na zwyklaka (zwłaszcza za tę cenę), tymczasem on otula pięknym, lawendowym zapachem, który naprawdę relaksuje. Wydajny, tani, czego chcieć więcej? Kupię ponownie.

DOVE, Men+Care, Fresh Awake, 250ml - żel pod prysznic z drobinkami, których jednak jest stanowczo za mało by mogły mieć jakieś działanie peelingujące, tylko tak lekko drapią. Zapach w porządku, ale ogólnie to taki zwyklak i raczej nie kupię ponownie.


EFEKTIMA, Pharmacare, Push up - cure, serum modelujące biust, 150ml - recenzowałam to serum TUTAJ. Co prawda nie zrobiło mi efektu puszap, ale ładnie pachniało, nawilżało i ujędrniało, więc pewnie wrócę do niego jeszcze.

SZULFOKOLL, Szampon z siarką i ichtiolem, 150ml - jeszcze nie spotkałam szamponu, po którym włosy byłyby tak puszyste i tak dobrze oczyszczone. TUTAJ recenzowałam. Kupię ponownie!


I to by było na tyle. A jak tam u Was? Znacie któreś z tych produktów?

wtorek, 3 grudnia 2013

Jak przedłużyć trwałość lakieru?

Mój tryb życia to dla lakierów wysoko postawiona poprzeczka. Moje paznokcie narażone są na wiele czynników niekorzystnych, co w efekcie sprawia, że większość lakierów wytrzymuje na nich nie dłużej, niż 1-2 dni. Dlatego też dobry top coat to dla mnie pozycja obowiązkowa. Dziś napiszę Wam o wielofunkcyjnym (3w1) lakierze powierzchniowym od Eveline.


poniedziałek, 2 grudnia 2013

Przegląd poczty [38]: Męskie testowanie - zapowiedź

Dzisiaj kolejna, szybka zapowiedź (trwających już ;) nowych testów. Tym razem, dzięki uprzejmości portalu Uroda i zdrowie, przedstawiam zestaw kosmetyków męskich Intesa, udostępniony do testów przez sklep MenSpace


czwartek, 28 listopada 2013

Przegląd poczty [37]: Wielkie testowanie arganowych nowości Eveline :)

Wiem, że wielu z Was oczekuje wyników mojego lawendowego rozdania - niestety, będziecie musieli uzbroić się w cierpliwość jeszcze do przyszłego tygodnia. Siła wyższa... Jak niektórzy z Was zauważyli, ostatnio zniknęłam z blogosfery. Miało to związek głównie z awarią neostrady, jaka miała miejsce w moich okolicach. Niestety, trwała dość długo i narobiło mi się zaległości. Jak się okazało... ktoś ukradł jakiś większy kawał kabla, i dlatego nie było internetu. Rozumiecie? Bo mnie się to w głowie nie mieściło. Ale nie powinno mnie to martwić ani dziwić, gdyż, jak twierdził uprzejmy pan konsultant, "na zimę to normalne". Ech... ;)


środa, 13 listopada 2013

Słodkie migdały i biała glinka, czyli kąpiel z BingoSPA

Za oknami robi się szaro i ponuro, z dnia na dzień coraz wcześniej ucieka nam słońce. To czas, który chętniej spędzamy w ciepłym domowym zaciszu, warto więc zaopatrzyć się w produkty, które nam te długie wieczory szczególnie umilą. Do moich jesiennych niezbędników należą m.in aromatyczne świece i woski oraz pięknie pachnące produkty do kąpieli. Dziś napiszę o jednym z nich.


niedziela, 3 listopada 2013

Denko - październik 2013


Tym razem jestem jednocześnie zadowolona i niezadowolona z tego denka. Cieszy mnie, że zużyłam tak sporo, a martwi to, że są tu produkty, które bardzo lubiłam i żałuję, że już się skończyły. Które to? Tego dowiecie się w dalszej części notki :)


VERONA, Olive, Serum przeciwzmarszczkowe, 50ml - całkiem przyjemne jako krem na noc, bardzo fajnie nawilża. Być może kiedyś do niego wrócę.

ORIENTANA, Maska z trawy tybetańskiej, 200g - kosmetyk, przez który pokochałam markę Orientana! Genialna maseczka o stuprocentowo naturalnym składzie. Można ją stosować codziennie (na noc, bez zmywania), można stosować zamiast nocnego kremu. Na pewno kupię ponownie!

TOŁPA, Dermo face, Hydrativ, nawilżający krem odprężający, 40ml - recenzowałam ten krem TUTAJ. Bardzo polubiłam serum z tej serii, ale krem mnie zapchał, więc musiałam zaprzestać jego używania. Trochę leżał, a potem zużyłam go na szyję (tu się sprawdził całkiem ok). Nie kupię go więcej.

PENATEN Baby, Caring cream, 100ml - zwyczajny, "dzieciowy" krem, używałam go do rozmaitych celów (twarz, ciało). Był ok, ale nie kupię ponownie, gdyż nie zdziałał nic spektakularnego.

Anna LOTAN, Eye contour fluid, 5ml - to tylko miniprodukt o pojemności 5ml, a wystarczył na ogromnie długo. Wydajność mega. Konsystencja rzadka, żelowa. Był ok, ale nie znalazłam w nim cech, które zachęciłyby mnie do zakupu produktu pełnowymiarowego. Nie kupię już.


TOŁPA, Dermo men, Energizujący żel do mycia twarzy, 150ml  - rewelacyjny, bardzo wydajny produkt do oczyszczania twarzy. TUTAJ pełna recenzja. Kupię ponownie.

BeBeauty, Delikatny żel-krem łagodzący do mycia twarzy, 150ml - delikatny dla skóry, dobrze oczyszcza, zmywa makijaż, nie podrażnia oczu i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Tani, wydajny, godzien polecenia. Kupię ponownie. 


TOŁPA, Dermo body, Slim, Wyszczuplający koncentrat modelujący, 200ml  - rozcięłam opakowanie by wydobyć z jego czeluści cały kosmetyk i gdzieś zginęła mi jego druga część ;) Recenzowałam ten koncentrat TUTAJ. Raz na jakiś czas zamierzam go kupić...

MARIZA, Spa, Antycellulitowy  balsam do ciała, 250ml - na początku nie mogłam znieść jego zapachu, pachniał jak grejfrut, ale taki trochę już nadgnity :P Jakoś się przyzwyczailam i później przestał mi ten zapach przeszkadzać. Balsam lekko ujędrnia, dobrze nawilża. Ze względu na zapach nie kupię go już.

JOANNA, Z Apteczki Babuni, Odżywczy balsam do ciała, 500g - ogromna butla, bardzo długo mi szło jej zużywanie. Kosmetyk ten recenzowałam kiedyś TUTAJ. Zamierzam wypróbować również inne wersje zapachowe.


PALMOLIVE Naturals, Shower milk, 50ml - fajny żel pod prysznic, bardzo ładnie pachniał. Chyba skuszę się na wersję pełnowymiarową :)

FARMONA, Migdałowy peeling do mycia ciała, 225ml - wybrałam ten peeling ze względu na marcepanowy zapach, który uwielbiam! Konsystencja mnie zaskoczyła - taka galaretka, trzeba było uważać by nie spłynęła ze skóry. Preferuję bardzo mocne zdzieraki, ten był ok ale miewałam już mocniejsze. Ogólne doświadczenia z nim mam bardzo pozytywne. Kupię ponownie!

NIVEA, Stress protect, 50ml - calkiem dobry, ale Nivea miewała już lepsze antyperspiranty. Nie kupię ponownie.


Trochę różnych próbek, z których żadna jednak nie zrewolucjonizowała mojej wishlisty ;) 

Miałyście coś z powyższych rzeczy?

piątek, 1 listopada 2013

Bye Bra - niewidzialny biustonosz

Jakiś czas temu na jednym z zaprzyjaźnionych blogów zobaczyłam wynalazek zwany Bye Bra. Produkt wydał mi się bardzo ciekawy, ale jednocześnie odrobinę powątpiewałam w jego działanie. Nie byłam pewna, czy obietnice producenta choć w części pokryją się z prawdą. Tym bardziej ucieszyłam się, gdy nadarzyła się okazja by przetestować ten produkt.

środa, 30 października 2013

Oczyszczanie organizmu w nietypowej formie - błonnik witalny

Stałe czytelniczki mojego bloga wiedzą, że często korzystam z suplementów diety. Dbam jednak o to, by ich skład był sprawdzony a działanie skuteczne, wiadomo przecież że teraz na rynku takich produktów jest całe mnóstwo i nie każdy z nich wart jest zażywania. Tym razem, dzięki portalowi Uroda i Zdrowie miałam okazję przetestować Błonnik Witalny. Czytajcie dalej, jeśli jesteście ciekawe co z tego wynikło :)


wtorek, 29 października 2013

Recenzja gościnna: Nawilżenie dla wrażliwców

Ten kosmetyk testowała moja mama, posiadaczka suchej i wrażliwej skóry, którą wiele kosmetyków na dodatek uczula. Nie lubi ona eksperymentów i raczej trzyma się swoich sprawdzonych marek, trochę więc musiałam się nakombinować by namówić ją do spróbowania czegoś nowego. Jak się sprawdziło Tołpowe mleczko? Zapraszam do lektury recenzji.


poniedziałek, 28 października 2013

Czy kosmetyk może Cię wyszczuplić?

Jak wiecie bardzo lubię kosmetyki Tołpy, a chyba najbardziej, poza ukochaną serią Eco Spa, lubię ich produkty do ciała. I dziś właśnie recenzja takiego kosmetyku - już na wstępie powiem, że kolejny raz moja ulubiona marka mnie nie zawiodła :)


niedziela, 27 października 2013

czwartek, 24 października 2013

Nowy krem Nivea Q10 Plus

Dziś mam dla Was recenzję kremu, który towarzyszył mi przez ostatni miesiąc - i towarzyszyć będzie nadal, gdyż zostało go jeszcze sporo. Zapraszam! :)


środa, 23 października 2013

Szybka akcja - prezent dla Was :)

Jak wiecie, od kilku lat jestem ekspertką Streetcomu i przez ten czas brałam udział w wielu ciekawych kampaniach. W tej chwili też uczestniczę w jednej, aczkolwiek dość nietypowej. Miałam okazję przetestować... portal, przez który zamawia się jedzenie z dostawą do domu :-)

Ten portal to foodpanda.pl. Jak to działa? Podajesz swoją lokalizację a strona wyświetla Ci restauracje, które dowiozą do Ciebie jedzenie. Wybierasz, co chcesz zamówić, płacisz online i otrzymujesz potwierdzenie (mailowo i przez sms) za ile minut Twoje zamówienie do Ciebie dotrze. Wtedy pozostaje tylko czekać na dostawcę... :-) Istnieje również możliwość zapłacenia w gotówce - gdy przyjedzie kurier z jedzeniem.


A gdzie prezenty? Otóż mam dla Was 10 kodów zniżkowych -25% na dowolne zamówienie na Foodpanda. Warunek - strona musi obsługiwać Wasze miasto (sprawdźcie to) a zapłata powinna odbyć się online, nie gotówką. Zniżka przeznaczona jest dla osób, które jeszcze nie miały konta na Foodpandzie (albo miały, ale jeszcze nic nie zamówiły). Minimalna wartość zamówienia to 20zł, maksymalna - 150zł. 

Zainteresowani? To proszę o wiadomość na rincewind9998@gmail.com
Kto pierwszy ten lepszy!

To fajna opcja na zbliżający się weekend - komu by się chciało gotować? ;P Ja chyba też sobie coś zamówię. Kody ważne są do 1 listopada. 

wtorek, 22 października 2013

Recenzja gościnna: łagodzący krem wzmacniający dla naczynkowców

Wspominałam już, że mam bana na zakupy? No cóż... dzisiaj złamałam niestety moje postanowienie odwiedziwszy między innymi Yves Rocher. Obyło się na szczęście bez większych szaleństw... ale mogę Wam zdradzić, że kupiłam między innymi kosmetyki na moje najbliższe rozdanie, które wystartuje w dniu moich urodzin. To już w piątek :) A tymczasem zapraszam Was na zapowiadaną, kolejną recenzję gościnną preparatu Rosacal...


niedziela, 20 października 2013

Recenzja gościnna: Rosacal, czyli Tołpa dla naczynkowców


Pielęgnacja skóry naczynkowej jest dosyć trudna. Wielu rzeczy należy unikać, niektórych zabiegów wręcz nie wolno wykonywać (np. mechanicznych peelingów), a kosmetyki trzeba dobierać ze szczególną uwagą. Dlatego też mam nadzieję, że przyda Wam się recenzja, którą na dzisiaj przygotowałam. Jest to pierwszy z trzech kosmetyków Rosacal, o których przeczytacie w najbliższym czasie na moim blogu.

poniedziałek, 14 października 2013

Aromatyczny towarzysz kąpieli :)

Zapachy zawsze miały bardzo duży wpływ na moje samopoczucie. Zapach potrafi przywołać u mnie wspomnienia, które dawno zaginęły w czeluściach pamięci. Zapach może poprawić mi nastrój albo sprawić, że poczuję w sobie więcej optymizmu. Dlatego dzisiaj napiszę Wam o kosmetyku, który urzeka przede wszystkim swoim aromatem...


czwartek, 10 października 2013

Denko - wrzesień 2013


Witam w moim wrześniowym denku :) W tym miesiącu pożegnałam kilka produktów, które bardzo polubiłam.


TOŁPA, Planet of nature, Masujący peeling ujędrniający pod prysznic (200ml) - Recenzowałam go TUTAJ. Nie kupię go już, wolę mocniejsze i konkretniejsze zdzieraki, które na dodatek ładniej pachną. 

ZIAJA, Kozie mleko,  kremowe mydło pod prysznic (500ml) - nie wysusza, jest bardzo wydajne, w atrakcyjnej cenie. Być może go jeszcze kupię, ale na pewno nie teraz - lubię często zmieniać kosmetyki kąpielowe, a ten nie urzekł mnie zapachem aż tak by się w nim zakochać ;)

ISANA, Verwohn dusche, figa i pomarańcza (300ml) - ładnie pachnie owocami, nie przesusza skóry, w zasadzie mogłabym napisać dokładnie to samo, co o Ziai powyżej. Może jeszcze kupię. 


GREEN PHARMACY, Szampon  do włosów z olejem arganowym (350ml) - rewelacyjny, odżywiający włosy i nadający im piękny zapach szampon. Bardzo go polubiłam i żałowałam, że już się skończył. Na pewno kupię ponownie! 

BIC, Soleil Lady, żel do golenia (150ml) - recenzowałam go TUTAJ - świetny produkt i mega wydajny. Kupię ponownie. 


BEBEAUTY, Płyn micelarny (200ml) - legendarny micel z Biedronki, świetnie się sprawdza, to już moje któreś z kolei opakowanie i z pewnością nie ostatnie. Kupię ponownie. 

BEAUTYFACE, Płatki kolagenowe (8g) - uwielbiam maseczki w płatkach, co jakiś czas chętnie do nich wracam. Te płatki recenzowałam TUTAJ. Kupię ponownie.


INGLOT, Young Skin Makeup, puder prasowany (8g) - puder w porządku, choć kolor dla mnie nieco zbyt ciemny i z tego powodu marnie mi szło zużywanie, a w końcu spadł i się pokruszył zupełnie, więc muszę go wyrzucić. Być może kupię ponownie, ale jaśniejszy odcień.

PAESE, Wiosenna mgła pudrowa (9g) - pryzma rozświetlająca, pisałam o niej TUTAJ. Ze względu na zbyt ciemny kolor nie używałam jej zbyt często i zdążyła się przeterminować, więc muszę wyrzucić. Nie kupię ponownie, ale tylko dlatego, że nie ma dla mnie odpowiedniego koloru. Jakościowo jest natomiast świetna.

LOVELY, Volume Booster - opisywałam ten tusz w moim PORÓWNANIU MASKAR. Najbardziej mi się spodobał, ponieważ świetnie rozdziela rzęsy. Kupię ponownie.


I próbki... Vichy LiftActiv oraz perfumy. 

To już koniec mojego denka. Miałyście któryś z tych produktów?

poniedziałek, 7 października 2013

Przegląd poczty [35]: Jesienne testy

Lubię posty przesyłkowe (zarówno czytać jak i publikować), gdyż pomagają mi usystematyzować sobie trochę moje testowanie :) Część z poniższych rzeczy otrzymałam już dłuższy czas temu i od dawna je wypróbowuję, zaś pozostałe dotarły niedawno. Zapraszam do przeglądu nowości i zapowiedzi testów.

sobota, 5 października 2013

Jesienna pielęgnacja - jarzębina w kosmetyczce

Uwielbiam naturalną pielęgnację. Nie uczyniłam jeszcze radykalnych zmian w swoim życiu - nie powiedziałam stanowczego STOP kosmetykom drogeryjnym, wciąż mam nadzieję, że również zdobycze współczesnej nauki i chemii mają nam coś ciekawego do zaoferowania. Ilekroć jednak trafiam na kosmetyk tak przyjemny jak ten o którym dziś piszę, mam ochotę rzucić w diabły wszystkie sztuczności i oddać moją skórę pod opiekę najczystszej natury. 


piątek, 4 października 2013

Recenzja gościnna: Krem na noc Relift 45+ od Tołpy

Jak nie brak internetu - to awaria sprzętu. Kto by pomyślał, że aż z tyloma trudnościami musi zmagać się blogerka ;-) Nie zważam jednak na przeciwności losu (muszę kupić płytę główną do kompa, ech...) i wracam Was po przerwie. Tym razem pierwsza recenzja gościnna serii Relift. Zapraszam :)


wtorek, 24 września 2013

Denko - sierpień 2013

Wszyscy uporali się już dawno z denkiem sierpniowym, ba - u niektórych widziałam już wrześniowe - a tymczasem ja publikuję je dopiero teraz. Cóż - tak bywa ;) 


To denko nie jest może zbyt wielkie, zdarzały mi się bardziej okazałe, ale zawsze to krok do przodu. Zatem - zapraszam do oglądania :)


JOANNA, Naturia, olejek do kąpieli i pod prysznic wanilia i śmietanka (200ml) - bardzo go polubiłam, super nawilżał skórę, na dodatek uwielbiam zapach wanilii - zwłaszcza taki, który utrzymuje się długo. Nie jest może super wydajny, ale jego zalety rekompensują tę drobną wadę. Kiedyś recenzowałam jego kawową wersję, którą polubiłam. Wanilię również kupię ponownie.

TOŁPA, Spa Eco Vitality, aksamitny krem-mus pod prysznic i do kąpieli (270ml) - absolutna doskonałość! Cudownie pachnie, odświeża, relaksuje, a zapach pozostaje z nami na długo. TUTAJ go recenzowałam. Uwielbiam go i kupię ponownie :)

YVES ROCHER, Botanical scrub, peeling morelowy (150ml) - kiepski, zwłaszcza, że mało nie kosztował. Drobinki ścierają niezbyt mocno (są zbyt drobne), zapach jest rozczarowujący a na dodatek słaby i nie utrzymuje się na ciele. Nie kupię już.


BINGOSPA, Szampon borowinowy i 7 ziół (300ml) - fajny szampon, recenzowałam go TU. Kupię ponownie!

NATEI, Szampon do włosów suchych i zniszczonych (500ml) - bardzo tani, a całkiem w porządku. Ładnie i długo pachnie, nie plącze włosów, nie wysusza. Kupię ponownie.


Modyfikowana skrobia kukurydziana Dry-Flo Af Pure - to opakowanie starczyło mi chyba na wieki. Mega wydajna, skuteczna, używam od dawna i będę nadal. Kupię ponownie.

BINGOSPA, Delikatny krem z kolagenem (100g) - bardzo przyjemny krem, lekki, świetnie sprawdził się latem. TUTAJ moja recenzja. Kupię ponownie. 

DELIA, Micelarny płyn do demakijażu (200ml) - dobrze zmywał, ale konsystencja była nieco dziwna. Przy dłuższym pocieraniu twarzy zaczynał się jakby pienić... Na dodatek pozostawiał skórę trochę lepką. Raczej nie kupię już.


GARNIER, Krem do rąk L-Bifidus (75ml) - zwyklaczek, ładnie pachniał, w miarę szybko się wchłaniał ale nawilżał na krótko i nic szczególnego nie zdziałał. Nie kupię. 

DILLIE, Glicerynowy krem do rąk z aloesem (100ml) - działanie niby ok, ale śmierdział przeokrutnie. Nie kupię!

SORAYA, Mleczko ujędrniające 30+ (400ml) - ładny zapach, nawilżenie, średnio-szybkie wchłanianie, lekkie ujędrnienie. Ogólnie na plus, ale raczej już nie kupię, bo wolę testować nowości i znaleźć coś, co działa bardziej spektakularnie.

LOVELY, False lashes mascara - tusz w porządku, TUTAJ jest moja recenzja. Nie jest to jednak mój ideał, więc nie kupię więcej.


RIVAL DE LOOP, Maseczka truskawkowa - działanie jak to zazwyczaj maseczki RDL, czyli nic specjalnego, ale liczyłam na ładny, relaksujący zapach truskawek. Niestety, kompletnie nie przypadł mi do gustu. Nie kupię więcej.

Próbki:
- Eucerin - recenzja kremu TUTAJ.
- Love me green - ładnie pachną.
- Uriage - bardzo treściwa konsystencja.
- Oriflame - nie dla mnie.


I tyle jeśli chodzi o zużycia sierpnia :) Znacie te kosmetyki?