środa, 2 stycznia 2013

Ziołowy sposób na dobry sen

Lubię suplementy diety (zwłaszcza te skuteczne ;), co nie oznacza jednak, że mam ochotę faszerować się chemią bez opamiętania. Właśnie dlatego ucieszyłam się, gdy dostałam do testów produkt całkowicie naturalny, złożony tylko z mieszanki ziół. Stosowałam go przez dłuższy czas i teraz przedstawiam Wam recenzję. A co to takiego?




BONIMED, Zioła Ojca Grzegorza Sroki
SEDABON - syrop ziołowy

Opis producenta:

Preparat ziołowy polecany jako uzupełnienie codziennej diety w składniki wspomagające utrzymanie prawidłowego stanu emocjonalnego osobom narażonym na stres i mającym problemy z zasypianiem.

Skład na 100g: Liść Melisy lekarskiej 11g, korzeń Kozłka lekarskiego 6g, kwiat Rumianku pospolitego 2g, szyszki Chmielu zwyczajnego 2g, Miód 10,5g, sacharoza, sorbinian potasu.

Ostrzeżenia: Preparat może nasilać działanie leków uspokajających.

Przeciwwskazania: Uczulenie na składniki preparatu. Stosowanie w ciąży i w laktacji skonsultowac z lekarzem.

Dawkowanie: 2 x dziennie 1 łyżeczka.


Moja opinia:

Znacie to uczucie, kiedy jesteście tak zmęczone, że aż nie możecie zasnąć? Mnie się to czasami przytrafia. Na dodatek mam generalnie rozregulowany tryb życia - poniekąd przez pracę, trochę też przez moje upodobanie do nocnego grzebania w internecie - i chadzam spać o porach przeróżnych. Wiadomo - zbyt zdrowe to nie jest, ale gdy zdecydowałam się z tym walczyć napotkałam niespodziewany problem - trudności w zasypianiu. Dlatego testowanie Sedabonu spadło mi jak z nieba. Nigdy nie używałam środków nasennych i szczerze mówiąc, nie sądzę, bym miała kiedykolwiek spróbować tego typu leków. Ten syrop jest jednak w 100% ziołowy - a ziół się nie boję i mam do nich zaufanie. Dla pewności jednak zaczęłam kurację od dawki o połowę mniejszej, niż zaleca producent (raz dziennie) a efekty pojawiły się szybko!

W smaku Sedabon jest całkiem niezły (jak dla mnie), czuć nutkę goryczki, zapach również nie przeszkadza, konsystencja jest gęsta - taka syropowa :)  Piłam syrop wieczorami i zauważyłam, że faktycznie ułatwia on zasypianie, a jednocześnie człowiek nie czuje się otępiały. Moja mama, która stosowała syrop również w dzień, zauważyła działanie lekko uspokajające. Czyli obietnice producenta są jak najbardziej spełnione. Polecam, jeżeli ktoś ma problemy z zasypianiem i poszukuje łagodnego rozwiązania :)


Opakowanie: zakręcana buteleczka, 130g
Cena: 14zł
Czy kupię ponownie? TAK


Używacie ziół? Znacie jakieś preparaty godne polecenia?

33 komentarze:

  1. Zdecydowanie lepsze niż faszerowanie się tabsami. Ja w dzień potrafię zasnąc bez problemu, w nocy zaś nie mogę i się kręce :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy ten syropek, chyba mam na niego ochotę, tylko czy nie będę ciągle śpiąca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazywałam raz dziennie, wieczorem, i w ogóle nie wpływał on na moją senność w trakcie dnia, więc myślę że mogłabyś zacząć od takiej dawki :)

      Usuń
  3. Ja ziola bardzo cenie wiem jak mocne i silne sa i ze dobrze dobrane moga pomoc aczkolwiek ja ze snem nie mam problemu wiec te konkretne u mnie odpadaja :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt :) Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super, też by mi się przydało :(

    OdpowiedzUsuń
  6. O, myślę, że mnie także przydałby się ten syropek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nieztety znam to uczucie, aż za dobrze...od lat cierpię na bezsenność. Raz-dwa razy w roku przez parę tyg. praktycznie nie spie... najgorzej jest latem.
    Syrop na pewno kupię! dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie stosowałam nigdy tego typu produktów, ja akurat mam problem, że mogę zasypiać nawet na stojąco, wystarczy, że oko zamkne i już chrapię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś dla mnie... Potrafię się okropnie męczyć z zasypianiem!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z zasypianiem problemu nie mam, a wręcz brakuje mi snu, więc wieczorem padam jak muszka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojeju, aż mi wstyd, że odwiedzam Cię dopiero teraz :)
    pytałaś mnie o kredki z Manhattanu z mojego bloga - są tylko szare. W dalszym ciągu w śmiesznej cenie 2,99zł, w dalszym ciągu również piszę się na zakup dla Ciebie :)

    dodaję również do obserwowanych. pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś dla mnie...ostatnio mam z zasypianiem duży problem.

    Zapraszam do mnie na rozdanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na szczęście nie mam problemów ze snem, ale w razie czego będę wiedziała po co sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajrzyj kochana do śliwki robaczywki http://sliwkirobaczywki.blogspot.com/2013/01/lista-zwyciezcow.html. Gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za wiadomość :) Tobie też gratuluję, widzę że będziemy testować to samo :)

      Usuń
  15. Ja kiedyś miałam melisanę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. brzmi obiecująco!

    przejrzałam Twojego bloga (jak udaje Ci się zrobić tak wiosenne zdjęcia w grudniu? <3) i z przyjemnością dodaję do obserwowanych! tym bardziej, że uwielbiam "Świat Dysku" ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa :) Niektóre ze zdjęć zrobiłam jesienią, wiedząc że zimą trudniej będzie o dobre światło. Ale większość jest jednak robiona aktualnie - nawet w grudniu da się znaleźć dużo zielonego, jak tylko śnieg stopnieje :)

      Usuń
  17. Kiedyś na egzamin poprawkowy z matmy i 'brałam' syropek uspakający, który także pomagał z zasypianiu ale... Miałam po nim zawsze koszmary, aż w końcu go wywaliłam...
    Kurcze, faktycznie nick i adres z Świata Dysku, a mi się skojarzył z Wiedźminem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na szczęście nie sama problemu z zasypianiem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety często nie mogę zasnąć ;// Nie słyszałam o tym nigdy. Z takich suplementów do picia to brałam aloes i był świetny.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aloes ponoć jest dobry na wszystko :)

      Usuń
  20. Przydałoby mi się, dwie noce nie spałam:( Niestety muszę się faszerować antybiotykiem...

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja już trzecią noc nie mogę zmrużyć oka.. dobrze trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie mam problemów z zasypianiem ale nerwowam ostatnio bardzo - więc może bym się wyciszyła troszkę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przydałby się ;)
    Ja dostałam syrop przeciwkaszlowy, córka piła, chociaż jest na alkoholu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tego preparatu nie znam. Kiedyś, jak miałam stresujący okres w pracy, to brałam kapsułki Forsen i mi pomagało, w krótkim czasie zasypiałam i wysypiałam się jak nigdy przedtem. Też to jest preparat ziołowy, więc człowiek nie faszeruje się chemią.

    OdpowiedzUsuń
  25. A z tym Forsenem na drugi dzień - jest się normalnie funkcjonującą osobą? ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie mam żadnego kłopotu po Forsenie. No, może jeden - mam dużo siły do życia po dobrym śnie. Ale mieć taki problem to nie mieć żadnego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny problem! :) No nic, teraz moja kolej na Forsen, podzielę się wrażeniami...

    OdpowiedzUsuń
  28. No to oficjalnie polecam Forsen, śpię jak dziecko, a na drugi dzień świeżutko! :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.