sobota, 2 marca 2013

Błotko pełne zalet

Nawet Shrek wie, że błotko to samo zdrowie dla skóry ;-) Dlatego też właśnie błotny peeling był tym, co zainteresowało mnie najbardziej, gdy wybierałam produkty do testowania z BingoSpa. Spodobał mi się od samego początku, jednak odczekałam trochę i intensywnie go używałam, by móc przedstawić Wam obiektywną i rzetelną recenzję :)



BingoSPA
peeling błotny do twarzy
kwasy owocowe

Od producenta:

Drobnoziarnisty peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek, zwiększa poziom nawilżenia skóry. Regularnie stosowany poprawia elastyczność i wygląd zewnętrznej warstwy skóry.

Peeling w swoim składzie zawiera:

- 10% naturalnego błota z Morza Martwego,
- 2% mielonych pestek z oliwek
- pięćdziesięcioprocentowe kwasy owocowe


Składniki zawarte w błocie z Morza Martwego troskliwie pielęgnują skórę skłonną do trądziku, wyprysków i łojotoku. 50% Kwasy owocowe złuszczają naskórek, zwiększają poziom nawilżenia skóry. Efektem ich działania jest poprawa elastyczności, nawilżenia i ogólnego wyglądu zewnętrznej warstwy skóry.


Efektem działania peelingu błotnego jest poprawa dynamiki krążenia podskórnego, zregenerowana i długotrwale nawilżona skóra. Po starannie wykonanym peelingu skóra jest oczyszczona i wygładzona, bardziej podatna na działanie aktywnych substancji zawartych w preparatach kosmetycznych.

Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych

Sposób użycia:
Opuszkami palców rozprowadzić peeling na twarzy i szyi. Delikatnymi, kolistymi ruchami masować skórę, następnie spłukać wodą.


Moje wrażenia:

Peeling dostajemy w plastikowym, zakręcanym słoiczku o prostym designie. Kosmetyk nie jest chroniony żadną folią zabezpieczającą, więc gdy będą one w sklepach mam nadzieję, że będą chociaż całe zafoliowane z zewnątrz - w innym przypadku nigdy nie bedziemy wiedzieć, czy ktoś "maczał w nim palce" ;) Tak poza tym opakowanie podoba mi się, lubię proste rzeczy, poza tym używa się go dosyć wygodnie.

Peeling posiada dość rzadką konsystencję. Jest szarawego koloru (jak na zdjęciu) z mnóstwem czarnych drobinek - to peelingujące zmielone pestki oliwek. Zapach jest jak dla mnie w porządku - sprawia wrażenie całkowicie naturalnego, czuć w nim lekką "bagienną" nutę, ale mnie ona w ogóle nie przeszkadza ;) 

Kosmetyk stosuje się bez żadnych problemów. Mimo rzadkiej konsystencji jest bardzo wydajny. Peeling, choć nazwany drobnoziarnistym, dla mnie sprawia wrażenie raczej gruboziarnistego, ale ziarenka nie są bardzo ostre i już za drugim-trzecim razem moja twarz się do niego przyzwyczaiła. Podczas peelingowania mam wrażenie, jakby w tej substancji było coś oleistego, natłuszczającego lekko twarz, ale po jej zmyciu nie pozostaje żaden film na skórze. Zmywa się szybko i bezproblemowo.

Po jego użyciu twarz jest wygładzona, oczyszczona, dobrze przygotowana na dalsze zabiegi pielęgnacyjne. Na dodatek zauważyłam zmatowienie cery, zmniejszone wydzielanie sebum. Podoba mi się również stosunek wydajności i jakości do ceny (bardzo korzystny) oraz to, że nie zawiera on sztucznych barwników i substancji zapachowych. Używając go mam poczucie obcowania z naturalnym produktem i bardzo mi się takie odczucie podoba :) Peeling błotny robi wszystko, czego oczekuję od tego typu kosmetyku i z pewnością dołączy do grona moich ulubionych.


Lubicie kosmetyki z błotkiem? ;))

16 komentarzy:

  1. Polubiłam go bardzo, bardzo mocno. Świetnie działa na moją twarzyczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam je, i nie dlugo bedzie o nim recenzja;)
    jestem zachwycona!;)
    zapraszam do siebie na kosmetyczne rozdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za tą cenę na pewno się na niego skuszę :o

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi się pomysł na tło zdjęć :)
    może się na niego skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten peeling:) Takie niepozorny, a działa cuda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Samego peelingu nie znam, ale widząc otoczenie i świecące słońce to aż mi się na twarzy pojawia uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wszędzie widzę pochlebne opinie na temat tego "błotka" więc i ja się skuszę na kupno :)
    p.s. zapraszam na konkurs do wygrania bon na buty :)
    http://likemywholefashion.blogspot.com/2013/02/wygraj-bon-pieniezny-na-zakupy-wwwmergpl.html

    OdpowiedzUsuń
  8. planuję zakupy na BingoSpa i moja lista robi się wciąż dłuższa i dłuższa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również mam to błotko peelingujące ;-) Jestem nim zachwycona :)

    Obserwuję i zapraszam w wolnej chwili do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Och i znów to błotko, ależ mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja strasznie nie lubię błotek, taka jestem kapryśna :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej :) Świetny blog :) Zapraszam do mnie na rozdanie: http://koralikowy-kacik.blogspot.com/2013/03/43-niech-sie-stanie-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  13. czekałam na tę recenzję...jak widzę produkt jest rewelacyjny, chyba muszę się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja się z nim pokochałam :) świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.