środa, 12 czerwca 2013

Maseczka Age Defense 3D od Efektimy


Jak zapewne zdążyłyście dawno zauważyć,  bardzo lubię wszelakie maseczki. Zwykle preferuję te naturalne, na przykład glinki lub algi w proszku do samodzielnego przygotowania, jednak w chwilach lenistwa (czyli hmm... dość często ;))) sięgam po wygodne saszetkowce. I dziś napiszę właśnie o jednej z tego typu maseczek, a będzie to...


EFEKTIMA, Age Defense 3D
maseczka skutecznie odmładzająca 3D



Maseczka, jak widzicie, występuje w opakowaniu typu "klasyka gatunku", czyli jednorazowej saszetce. Nie ma żadnego problemu z jej otwarciem oraz wydobyciem maski ze środka. Ilość kosmetyku jest wystarczająca na pokrycie twarzy, szyi i dekoltu - zgodnie z instrukcją.

Ważnym czynnikiem dla mnie - oprócz oczywiście działania - jest przyjemność płynąca ze stosowania maseczek. No bo - jest to chwila, paręnaście minut, które mamy wyłącznie dla siebie i możemy (a nawet powinnyśmy!) całkowicie się zrelaksować i zapomnieć o problemach. Pomaga w tym, gdy kosmetyk którego używamy ładnie pachnie i jest przyjemny w aplikacji. Pod tym względem ta maseczka jest super - konsystencję ma kremową, pozwalającą na bezproblemowe rozprowadzenie, a jej zapach odpręża i relaksuje, jest bardzo przyjemny.

Teraz najważniejsze - działanie. Maska nawilża, ale przede wszystkim mam wrażenie, że nie jest  ona odpowiednia dla mojego typu skóry (mieszana). Od jakiegoś czasu lubię maseczki nawilżające pozostawiać na twarzy na całą noc, co w większości przypadków potęguje ich działanie. Niestety, Age Defense 3D nie wchłonęła się nawet przez całą noc, za to nieprzyjemnie zrolowała na skórze i pozostawiła dziwną, lepką warstwę. Stąd właśnie wnioskuję, że to po prostu nie jest kosmetyk dla mojego typu skóry. Przy cerach suchych i bardzo suchych, potrzebujących intensywnego natłuszczenia z pewnością sprawdziłby się lepiej.


Opakowanie: saszetka 7ml
Cena: 2,70zł
Dostępność: bardzo dobradrogerie, internet
Czy kupię ponownie: Nie.


A Wy jakich maseczek używałyście ostatnio?


Follow my blog with Bloglovin

34 komentarze:

  1. wszyscy pisza o tych maseczkach a ja ich jeszcze nie miałam eh :?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czas spróbować? Ja osobiście tej konkretnej akurat nie polecam, zwłaszcza dla cer mieszanych, tłustych i tak dalej... ale Efektima ma w ofercie jeszcze kilka rodzajów masek, którym warto przyjrzeć sie bliżej :)

      Usuń
  2. maseczka swietnie sie sprawdza u osob co maja zmarszczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w tym rzecz... chociaz ja też mam już kilka;)

      Usuń
  3. Nie znam, ale bardzo polubiłam maseczkę oczyszczającą z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię bardzo nawilżającą z ananasem :)

      Usuń
  4. Ja nie przepadam za maseczkami, ale ostatnio też skusiłam się na maseczkę z Efektimy, miała być błyskawiczna a potem okazało się, że należy ją trzymać 20 minut na twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mówisz o peel-off? Też za nią nie przepadam...

      Usuń
  5. Nie przekonuje mnie zbytnio ta maseczka, jak na razie jestem zakochana w algach i glinkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Algi i glinki zawsze są niezawodne :) też ich regularnie uzywam (takich w proszku) ale saszetkowe maski dobre są na chwile lenistwa, gdy nie chce mi się za bardzo wysilać...

      Usuń
  6. Ja ją bardzo polubiłam za to nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Efektimy mam zamiar spróbować podajże oczyszczającej. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wolę się zmywa po 10-15 minutach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aktualnie skończyłam miniaturkę maseczki od Dr Irena Eris VitaCeric, jest rewelacyjna! Żałuję, że już koncóweczka..;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam sporo o nich, też mam zamiar spróbować :)

      Usuń
  10. u mnie jeszcze czeka na przetestowanie, zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czyli dla mojej skóry idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mojej mamy z cerą suchą sprawdziła się całkiem fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy od typu skóry wlaśnie.

      Usuń
  13. nie przekonują mnie do siebie te maseczki efektimy jak się już przyjrzałam im składom...
    te w biedronce co były miały o wiele ładniejsze składy...

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę spróbować ale nie tę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja znowuż nie jestem fanem masek, jakoś zawsze mam czas na wszystko inne, tylko nie na to :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czasem znaleźć na to chwilę :)

      Usuń
  16. Ja również nie polubiłam tej maseczki. A chwilowo namiętnie stosuję te z Perfecty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na temat maseczki się nie wypowiem (nie jestem testerką), ale wpadłaś na świetny pomysł fotografowania na słomie c: ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tej maseczki, a ostatnio używałam z Nivea maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie znam żadnej maski Nivea... jeszcze :)

      Usuń
  19. Jeszcze jej nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A u mnie się sprawdziła :) Ale nie wpadłam na to, żeby ją zostawić na buźce na noc. Swoją drogą to bardzo fajny pomysł (no, ale może faktycznie nie dla tej maseczki) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że w przypadku nawilżających to zdecydowanie potęguje efekt :) (można tak robić z każdą maską, której nie trzeba zmywać wodą)

      Usuń
  21. Nie znam maseczek Efektimy, szkoda ze Ci nie przypasowala ale mysle, ze dla mnie moglaby sie sprawdzic - mam bardzo sucha skore i wlasnie lubie takie natluszczajace kosmetyki.

    Pomysl z zostawianiem maski na cala noc bardzo dobry, tez tak robie.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.