niedziela, 3 listopada 2013

Denko - październik 2013


Tym razem jestem jednocześnie zadowolona i niezadowolona z tego denka. Cieszy mnie, że zużyłam tak sporo, a martwi to, że są tu produkty, które bardzo lubiłam i żałuję, że już się skończyły. Które to? Tego dowiecie się w dalszej części notki :)


VERONA, Olive, Serum przeciwzmarszczkowe, 50ml - całkiem przyjemne jako krem na noc, bardzo fajnie nawilża. Być może kiedyś do niego wrócę.

ORIENTANA, Maska z trawy tybetańskiej, 200g - kosmetyk, przez który pokochałam markę Orientana! Genialna maseczka o stuprocentowo naturalnym składzie. Można ją stosować codziennie (na noc, bez zmywania), można stosować zamiast nocnego kremu. Na pewno kupię ponownie!

TOŁPA, Dermo face, Hydrativ, nawilżający krem odprężający, 40ml - recenzowałam ten krem TUTAJ. Bardzo polubiłam serum z tej serii, ale krem mnie zapchał, więc musiałam zaprzestać jego używania. Trochę leżał, a potem zużyłam go na szyję (tu się sprawdził całkiem ok). Nie kupię go więcej.

PENATEN Baby, Caring cream, 100ml - zwyczajny, "dzieciowy" krem, używałam go do rozmaitych celów (twarz, ciało). Był ok, ale nie kupię ponownie, gdyż nie zdziałał nic spektakularnego.

Anna LOTAN, Eye contour fluid, 5ml - to tylko miniprodukt o pojemności 5ml, a wystarczył na ogromnie długo. Wydajność mega. Konsystencja rzadka, żelowa. Był ok, ale nie znalazłam w nim cech, które zachęciłyby mnie do zakupu produktu pełnowymiarowego. Nie kupię już.


TOŁPA, Dermo men, Energizujący żel do mycia twarzy, 150ml  - rewelacyjny, bardzo wydajny produkt do oczyszczania twarzy. TUTAJ pełna recenzja. Kupię ponownie.

BeBeauty, Delikatny żel-krem łagodzący do mycia twarzy, 150ml - delikatny dla skóry, dobrze oczyszcza, zmywa makijaż, nie podrażnia oczu i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Tani, wydajny, godzien polecenia. Kupię ponownie. 


TOŁPA, Dermo body, Slim, Wyszczuplający koncentrat modelujący, 200ml  - rozcięłam opakowanie by wydobyć z jego czeluści cały kosmetyk i gdzieś zginęła mi jego druga część ;) Recenzowałam ten koncentrat TUTAJ. Raz na jakiś czas zamierzam go kupić...

MARIZA, Spa, Antycellulitowy  balsam do ciała, 250ml - na początku nie mogłam znieść jego zapachu, pachniał jak grejfrut, ale taki trochę już nadgnity :P Jakoś się przyzwyczailam i później przestał mi ten zapach przeszkadzać. Balsam lekko ujędrnia, dobrze nawilża. Ze względu na zapach nie kupię go już.

JOANNA, Z Apteczki Babuni, Odżywczy balsam do ciała, 500g - ogromna butla, bardzo długo mi szło jej zużywanie. Kosmetyk ten recenzowałam kiedyś TUTAJ. Zamierzam wypróbować również inne wersje zapachowe.


PALMOLIVE Naturals, Shower milk, 50ml - fajny żel pod prysznic, bardzo ładnie pachniał. Chyba skuszę się na wersję pełnowymiarową :)

FARMONA, Migdałowy peeling do mycia ciała, 225ml - wybrałam ten peeling ze względu na marcepanowy zapach, który uwielbiam! Konsystencja mnie zaskoczyła - taka galaretka, trzeba było uważać by nie spłynęła ze skóry. Preferuję bardzo mocne zdzieraki, ten był ok ale miewałam już mocniejsze. Ogólne doświadczenia z nim mam bardzo pozytywne. Kupię ponownie!

NIVEA, Stress protect, 50ml - calkiem dobry, ale Nivea miewała już lepsze antyperspiranty. Nie kupię ponownie.


Trochę różnych próbek, z których żadna jednak nie zrewolucjonizowała mojej wishlisty ;) 

Miałyście coś z powyższych rzeczy?

52 komentarze:

  1. mam zamiar jutro zakupić ten żel be beauty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie ta maseczka z Orientana niestety się nie sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Migdałowy peeling do mycia ciała musi być mój!

    OdpowiedzUsuń
  4. wo ho ho solidne wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektóre z tych kosmetyków miałam okazję używać i również byłam z nich zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile balsamów! Ja nie mogę zużyć jednego przez pół roku :) Nie miałam tych produktów, ale jak zużyję moje zapasy, to zamierzam kupić balsam i peeling z Farmony, bo zapachy muszą być obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  7. ten balsam z marizy, właśnie jego zapach też nie do końca mi odpowiadał :<

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam wszystkie żele z Palmolive ;P A ten peeling z Farmony niestety mi nie podpasował ;((

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszędzie same zużycia! Chyba i ja się muszę zabrać za moje zapasy!

    http://hurija-i-jej-swiat.blogspot.be/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja Cię rozumiem. Też nie lubię gdy kończą mi się ulubione kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporaśne denko - będę omijac ten Tołpowy krem - jak zapycha brrr ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Farmona, Orientana, Tolpa... To marki, które lubię!
    Ja z denek zrezygnowałam już jakiś czas temu.nie chciało mi się już trzymać pustych opakowań przez cały miesiąc

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta maska Orientany mocno mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ooo sporo tego, ja też dzisiaj robiłam swoje denko

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie mam w użyciu ten galaretowaty peeling od Farmony :)

    OdpowiedzUsuń
  16. orientana to dla mnie jeden z lepszych producentów ;)
    sporo zużyłas ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Większości z tych kosmetyków nie miałam przyjemności używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niezłe denko;) Ten peeling Farmony mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Denko ogromne, a ja niczego niestety z tego nie miałam;)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  20. sporo oj sporo! :) znam tylko ten żel z Palmolive :D

    OdpowiedzUsuń
  21. He, Kochana, widzę nie próżnowałaś ;) Duże denko, nie znam żadnego z Twoich zużytych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migdałowy peeling do mycia ciała bardzo kusi ;)

      Usuń
  22. A mnie zastanawia, gdzie Ty taką ładną trawkę zieloną znalazłaś:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta maska z ziemi tybetańskiej mnie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne zużycia :D Na widok migdałowego peelingu z Farmony aż mi serce zaczęło szybciej bić :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ho ho hi ile tegoooo!!!!!!! orientana :)

    OdpowiedzUsuń
  26. gratuluję denka, możesz napisać coś o oleju ryżowym? kokosowy znam i mam ale ryżowy to dla mnie całkowita nowość.

    OdpowiedzUsuń
  27. O żesz kurde ile zużyć i ile cudowności! :-O Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakiś czas temu miałam próbki kremu BB marki Anna Lotan - również nie zachęciły mnie do kupna pełnowymiarowej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  29. spore denko, a ja z jego zawartości znam tylko koncentrat Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ale różności, zainteresował nas: peeling do mycia ciała marki Farmona:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nic stąd nigdy nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Spore dno! Jeśli chodzi i antyperspirant z Nivea to ja jestem wierną fanką tych przeciw śladom na ubraniach. Nienawidzę firmy, ale ten produkt mają wyjątkowo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  33. Maski z orientany i ja uwielbiam, ja swoją mam z owsa tybetańskiego i jest fantastyczna i bardzo wydajna. Kusi mnie też masełko z Farmony ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. pozdrawiam i zapraszam
    http://czerwonafilizanka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Też tak czasem mam że żałuję, że coś się kończy :( no ale zawsze można kupić następne i cieszyć się na nowo! :)
    Poza tym są też takie kosmetyki, które chcemy wykończyć żeby już się skoooończyły a one są i są.. ;P

    PS. Zapraszam na rozdanie z kosmetykami Balea :)
    http://coraz-mniej.blogspot.com/2013/10/147-rozdanie-z-kosmetykami-balea.html

    OdpowiedzUsuń
  36. niezłe zużycie:)
    zapraszam do mnie na rozdanie:)
    http://takingcareofhair.blogspot.com/2013/10/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę kilka produktów które sama miałam np. peeling z farmona i mam podobne odczucia

    OdpowiedzUsuń
  38. Sporo tego ;) kilku produktów także używam :)

    Zapraszam do siebie : probkowo.blogspot.com
    U mnie dużo o tym co ZA DARMO można wyrwać z sieci i nie tylko :)

    + obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.