poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Nougat: Raj ma zapach piwonii...

Jestem pewna, że wiele z Was zgodzi się ze mną, gdy powiem, że kobiety uwielbiają otaczać się pięknymi przedmiotami. Jeszcze lepiej, gdy takie małe arcydzieło nie tylko ładnie wygląda ale i posiada praktyczną funkcję i możemy go do czegoś użyć. Albo na przykład, gdy jest kosmetykiem - pięknie wyglądającym drobiazgiem, który służy naszej urodzie. Takie właśnie cudo otrzymałam do testów od portalu Uroda i Zdrowie. Zaciekawione? To teraz po prostu popatrzcie: 


piątek, 26 kwietnia 2013

TOŁPA Strefa T - krem matujący

Zwykle dość sceptycznie podchodzę do zapewnień producentów o matującym działaniu kremu. Są wyjątki, ale zazwyczaj jednak kremy nie przejawiają takich "zdolności". Jak było tym razem? Zapraszam do lektury mojej recenzji :-)


piątek, 19 kwietnia 2013

Pielęgnacja zębów i dziąseł z TOŁPĄ

W moim Programie pięlęgnacji który dostałam od Tołpy znalazły się m.in. dwa produkty do pielęgnacji wrażliwych zębów i dziąseł - pasta do zębów oraz żel bez fluoru. Obydwa przypadły mi do gustu, dlatego z chęcią przedstawię je Wam w dzisiejszej notce. Zacznijmy od informacji, które przekazuje nam producent...


wtorek, 16 kwietnia 2013

Jak działa DRENAFAST

Wiosna w pełni, termometr wreszcie zaczyna wskazywać odpowiednie dla tej pory roku temperatury, to więc najlepszy moment na to by przygotować swoje ciało przed nadejściem lata. Ja zaczęłam już jakiś czas temu, ponieważ specyfik, o którym Wam dziś napiszę, testowałam sporo ponad miesiąc, używając go dwa razy dziennie. Po opróżnieniu tubki mogę powiedzieć co nieco na temat wygody jego używania jak i osiągniętych efektów. Zapraszam!


niedziela, 14 kwietnia 2013

Co zrobić z olejem rzepakowym?

Jak wiecie, od dłuższego czasu testuję olej rzepakowy, który otrzymałam dzięki uprzejmości portalu Uroda i Zdrowie. Zaraz, gdy tylko rozpakowałam paczkę, zaczęłam szperać w internecie, w poszukiwaniu różnorodnych zastosowań tego oleju - ale nie tylko kulinarnych, gdyż przede wszystkim interesował mnie aspekt urodowy. W trakcie tych poszukiwań natrafiłam na stronę akcji Pokochaj olej rzepakowy. Jak się okazuje, ten niepozorny kuchenny dodatek otwiera przed nami ogrom korzyści...


Czy wiedzieliście, że olej rzepakowy jest jednym z najzdrowszych tłuszczów roślinnych? Posiada udowodnione działanie, które obniża ilość szkodliwego cholesterolu we krwi, oraz - dzięki obecności tłuszczów wielonienasyconych - wspomaga pracę mózgu, poprawia pamięć i koncentrację. Oprócz tych wszystkich zalet, olej rzepakowy zmniejsza ryzyko chorób serca i opóźnia starzenie, ponieważ zawarte w nim antyoksydanty (polifenole i witamina E) stanowią swoistą tarczę obronną przed wolnymi rodnikami.

Czujecie się zachęcone? Bo ja bardzo! Ale oprócz dodawania oleju do jedzenia, postanowiłam wykorzystać parę przepisów na domową pielęgnację urody właśnie z jego udziałem. Poniżej przedstawiam opisy zabiegów, które przetestowałam i które najbardziej przypadły mi do gustu.


Olej rzepakowy w kosmetyczce - czyli zrób to sam(a) :)

Maseczka ratunkowa dla skóry suchej
Składniki: 3 łyżki jogurtu naturalnego, 1 łyżka oleju rzepakowego, 1 łyżeczka soku z cytryny
Przygotowanie: mieszamy wszystko ze sobą, schładzamy przez chwilę w lodówce po czym nakładamy na twarz na 15 minut a później zmywamy wodą. Można stosować codziennie.

Bananowa maseczka odżywcza na twarz
Składniki: 2 łyżki oleju rzepakowego, banan, malutki kawałek mango
Przygotowanie: rozcieramy w miseczce wszystkie składniki na jednolitą papkę po czym schładzamy w lodówce (nie za długo). Nakładamy na około 15-minut na twarz i dekolt, po czym zmywamy wodą.

Truskawkowy peeling do twarzy
Składniki: 2-3 duże truskawki, 1,5 łyżki oleju rzepakowego, 1 łyżka brązowego cukru
Przygotowanie: rozgniatamy truskawy (najlepiej użyć świeżych, ja miałam niestety tylko mrożone) i zmieszać porządnie wszystkie składniki, tak by równomiernie się połączyły. Można ewentualnie zmniejszyć ilość cukru, w zależności od tego jak mocny chcemy mieć peeling (zwłaszcza, że truskawki również mają naturalne drobinki peelingujące) - mi wyszedł dość gruboziarnisty, ale ja takie lubię.

Uniwersalny peeling błyskawiczny
Składniki: olej rzepakowy, korund kosmetyczny, żel do mycia twarzy lub ciała o łagodnym składzie
Przygotowanie: mieszamy olej z korundem i żelem, dokładna ilość zależy od tego, czy zamierzamy peelingować całe ciało, czy twarz. Najlepiej zachować proporcje takie, by oleju było więcej a żelu dość mało. Używamy jak typowego peelingu - masujemy skórę delikatnie okrężnymi ruchami, uważając jednakże by nie naciskać zbyt mocno, po czym dokładnie zmywamy letnią wodą.

Balsam na rozstępy
Składniki: 5 łyżek oleju rzepakowego, 2 łyżki oleju z migdałów lub winogron, masło kakaowe 15g, 1 łyżeczka miodu
Przygotowanie: mieszamy dokładnie, można podgrzać w kąpieli wodnej naczynie w którym sporządzamy balsam by ułatwić połączenie wszystkich składników. Używamy balsamu do masażu ciała, szczególnie miejsc dotkniętych rozstępami.

Maska do włosów zniszczonych
Składniki: 1 łyżka oleju rzepakowego, 1 łyżka miodu, 1 żółtko
Przygotowanie: łączymy wszystkie składniki pilnując, by dobrze się wymieszały. Nakładamy na włosy na godzinę lub dwie przed ich umyciem. Można dodać również jogurtu naturalnego. Efekt maski to nawilżone, odżywione włosy. Można stosować przed każdym myciem.

Olejowanie włosów
Składniki: sam olej rzepakowy, ewentualnie można zmieszać z innym olejem
Stosowanie: z racji, że jestem początkująca jeśli chodzi o olejowanie włosów, stosowałam ten olej tylko na końcówki, ale jestem niezmiernie zadowolona z efektów. Wystarczy pokryć końcówki włosów niewielką ilością oleju i pozostawić tak na noc, a rano umyć włosy. Z tego, co czytałam, olej rzepakowy polecany jest szczególnie do włosów jasnych, gdyż nie wpływa w żaden sposób na ich koloryt.


Zachęcam Was do wypróbowania któregoś z tych przepisów - może się okazać, że nie tylko Wasze podniebienie, ale i Wasza skóra polubi olej rzepakowy :) Jak widzicie na powyższym zdjęciu, oprócz oleju dostałam również intrygujący prezent - plastikowy shaker o jajkowatym kształcie. Długo nie mogłam wykombinować, co z nim właściwie zrobić, aż któraś z Was podpowiedziała mi w komentarzu, że taki gadżet idealnie nadaje się do przygotowywania omletów i innych tego typu potraw z jajek! I faktycznie - wychodzą bardzo puszyste i przygotowanie ich jest dużo szybsze w taki sposób. Więc jeszcze na koniec podzielę się z Wami moim szybkim przepisem, na zdrowe jajka z patelni a'la omlet dla dietujących ;-)

Składniki: 1 całe jajko + 2 same białka, błonnik w proszku, ziarna sezamu lub inne ziarna, świeże zioła (dowolnie - może być bazylia, pietruszka, wszelaka zielenina którą lubimy), odrobina przecieru pomidorowego, świeżo zmielony pieprz, ewentualnie chilli

Przygotowanie: po prostu wbijamy to wszystko do shakera i trzepiemy nim, aż konsystencja będzie jednolita. Z braku shakera można oczywiście użyć miski i ubijaczki do jajek albo nawet zwykłego widelca. Smarujemy patelnię za pomocą wacika, niewielką ilością oleju rzepakowego i wlewamy powstałą masę, po czym smażymy pod przykryciem na bardzo małym ogniu. Wychodzi zdrowo i pożywnie. Smacznego :-)


Znacie taki olej? Używacie go w kuchni lub w pielęgnacji?

środa, 10 kwietnia 2013

Przegląd poczty [24] + mały zakup

Wyszło słońce (wreszcie!), więc pierwsze co uczyniłam dziś po wstaniu z łóżka to zgarnęłam rzeczy oczekujące na sfotografowanie i wyszłam na zewnątrz. Przed Wami notka z kilkoma zaległymi paczkami...


wtorek, 9 kwietnia 2013

Ulga dla oczu

Dzisiaj napiszę Wam o nietypowym wynalazku, na jaki się natknęłam w moich kosmetycznych poszukiwaniach. Wcześniej nigdy nie stosowałam tego typu produktów ale teraz wiem, że włączę je na stałe do mojej pielęgnacji. Co to takiego?


piątek, 5 kwietnia 2013

Luksus z natury

Jakiś czas temu od portalu Uroda i Zdrowie otrzymałam zestaw próbek Miessence ze sklepu Rhea. Nigdy nie słyszałam o takich kosmetykach, zaintrygowała mnie ta marka. Mimo, że próbek było sporo, nie podejmę się napisania recenzji na ich podstawie - ponieważ aby była rzetelna potrzebowałabym pełnowymiarowych opakowań i dużo dłuższego czasu używania kosmetyku. Jednak mogę zanotować (również i na własny użytek) pierwsze wrażenia z ich używania, a także przybliżyć Wam nieco tę markę. Zaczynamy :-)


czwartek, 4 kwietnia 2013

Denko - marzec 2013

Z góry przepraszam za jakość zdjęć. Mój aparat kompletnie sobie nie radzi jak na dworze jest taka szarzyzna... robiłam co mogłam. Oto moje ostatnie zużycia: 


Jak widać troszkę się uzbierało. Bardzo mnie cieszy, gdy buteleczek na półce łazienkowej ubywa... :)


YVES ROCHER, Jardins du monde, Lawenda z Prowansji, kulka (50ml) - Bardzo polubiłam ten kosmetyk. Jako antyperspirant jest skuteczny (przynajmniej w warunkach zimowych, nie testowałam go w ekstremalnych ;), nie brudzi ubrań, jest wydajny... a jego podstawową zaletą jest fantastyczny zapach, taki sam jak żelu pod prysznic z tej serii. Będę wracać! Kupię ponownie.

ORIGINAL SOURCE, British strawberry shower (250ml) - Pachnie ok, wygląda ok, jest wegański, dobrze myje - taki przeciętniaczek. Spodziewałam się, że ta truskawa będzie pachnieć bardziej spektakularnie. Raczej nie kupię, chyba że będzie jakaś mega promocja.

JOANNA Naturia, Olejek nawilżająco-odżywczy pod prysznic i do kąpieli, kawa i śmietanka (200ml) -  Zapach tej kawy długo będę pamiętać - bardzo przypadł mi do gustu. Moją recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Kupię znowu!


EVELINE, Bio depil, Krem do depilacji wzmacniający naczynka (125ml) - Krem w porzadku, robi co trzeba, ale wydaje mi się odrobinę mniej dokładny niż mój ulubiony Just Epil, więc raczej nie kupię go ponownie.

ISANA, Handcreme intensiv 5% urea (100ml) - Słynny już rosmannowski krem, który uratował niejedne dłonie. Potwierdzam - jest skuteczny, zwłaszcza dla wymagających rąk. Kupię ponownie.

JOANNA, Sweet fantasy (75g) - Dobry krem, robi co trzeba, a przy tym naprawdę smakowicie pachnie. Kupię ponownie, a nawet wypróbuję pozostałe wersje zapachowe.


JOANNA Naturia, Masło do ciała z kawą (250g) - Bardzo przyjemne masełko. Zrecenzowałam TUTAJ. Szkoda, że mój kawowy zestaw już się skończył... ale kupię ponownie!

ZIAJA Rebuild, Termo-wyszczuplanie, Żel rozgrzewający (270ml) - Idealny kosmetyk na zimę, z rewelacyjnym dozownikiem. Wspomógł wyszczuplanie, ujędrnił, a przede wszystkim fantastycznie rozgrzewał (dobry przed wyjściem z domu na mróz ;). Kupię ponownie i chętnie zapoznam się z resztą tej serii.


BEBEAUTY, Płyn micelarny do demakijażu (200ml) - Znany wszystkim biedronkowy micel w mikroskopijnej cenie. Okazał się dużo lepszy, niż niektóre dużo droższe płyny. Mojego ulubieńca nie dogonił (przede wszystkim potrafi zaszczypać w oczy no i zmywa odrobinkę gorzej) ale i mnie nie zawiódł. Być może kupię znowu.

La-Roche Posay, Micelarny płyn fizjologiczny (50ml) - Lubię dostawać te miniaturki w aptekach, zwłaszcza że to mój absolutnie ukochany micel. Najskuteczniejszy w zmywaniu i najłagodniejszy dla oczu. Kupię ponownie!


BIODERMA, Hydrabio, Maska (15ml) i serum (15ml) - Mimo, że to dwa różne kosmetyki, opiszę je razem ponieważ wnioski na ich temat mam wspólne. Przede wszystkim są absolutnie nie dostosowane do mojej skóry. Nie wchłaniają się, zostawiają lepką, świecącą się warstwę. Zdecydowanie nie dla mnie - pewnie posiadaczki cer bardzo suchych byłyby zadowolone. Nie kupię.

GLYSKINCARE, Hydrating eye cream (15ml) - Spodobał mi się ten krem, możecie TUTAJ poczytać moją recenzję. I jaki wydajny się okazał! Kupię znowu.


AA Eco (próbka) - fajnie, że eco, ale wolę lżejsze konsystencje. 

EFEKTIMA, Glinkowa maseczka oczyszczająca (7ml) - Całkiem, całkiem... TUTAJ macie recenzję do poczytania. Wolę sypkie glinki, ale gdy napadnie mnie lenistwo taka będzie w sam raz. Raczej kupię.

TOŁPA, Dermo face Futuris 30+ (6ml) - Relaksująca maska, którą recenzowałam niedawno TUTAJ. Kupię znów.

TOŁPA, Strefa T, Maseczka 4w1 (6ml) - o tej maseczce jeszcze nic nie napiszę, muszę zużyć resztę by wyrobić sobie zdanie. Recenzja wkrótce.

I jeszcze próbki:
ZIOŁOLEK, Linoderm omega - paskudny zapach!
ZIOŁOLEK, Krem rokitnikowy do skóry suchej i normalnej (próbka) - za ciężka konsystencja
KORANA, Propolis-krem - za tłusty
PHARMACERIS, Krem nawilżająco-wzmacniający Vita-Capilaril - w miarę ok, choć trochę za niski filtr


Uff, to już wszystko. Jestem nawet zadowolona z tego denka, zwłaszcza że miałam sporo wyjazdów a wtedy jak wiadomo trudniej o systematyczne używanie wielu rzeczy. A jak tam u Was? Znacie coś z powyższych kosmetyków?