czwartek, 28 listopada 2013

Przegląd poczty [37]: Wielkie testowanie arganowych nowości Eveline :)

Wiem, że wielu z Was oczekuje wyników mojego lawendowego rozdania - niestety, będziecie musieli uzbroić się w cierpliwość jeszcze do przyszłego tygodnia. Siła wyższa... Jak niektórzy z Was zauważyli, ostatnio zniknęłam z blogosfery. Miało to związek głównie z awarią neostrady, jaka miała miejsce w moich okolicach. Niestety, trwała dość długo i narobiło mi się zaległości. Jak się okazało... ktoś ukradł jakiś większy kawał kabla, i dlatego nie było internetu. Rozumiecie? Bo mnie się to w głowie nie mieściło. Ale nie powinno mnie to martwić ani dziwić, gdyż, jak twierdził uprzejmy pan konsultant, "na zimę to normalne". Ech... ;)


środa, 13 listopada 2013

Słodkie migdały i biała glinka, czyli kąpiel z BingoSPA

Za oknami robi się szaro i ponuro, z dnia na dzień coraz wcześniej ucieka nam słońce. To czas, który chętniej spędzamy w ciepłym domowym zaciszu, warto więc zaopatrzyć się w produkty, które nam te długie wieczory szczególnie umilą. Do moich jesiennych niezbędników należą m.in aromatyczne świece i woski oraz pięknie pachnące produkty do kąpieli. Dziś napiszę o jednym z nich.


niedziela, 3 listopada 2013

Denko - październik 2013


Tym razem jestem jednocześnie zadowolona i niezadowolona z tego denka. Cieszy mnie, że zużyłam tak sporo, a martwi to, że są tu produkty, które bardzo lubiłam i żałuję, że już się skończyły. Które to? Tego dowiecie się w dalszej części notki :)


VERONA, Olive, Serum przeciwzmarszczkowe, 50ml - całkiem przyjemne jako krem na noc, bardzo fajnie nawilża. Być może kiedyś do niego wrócę.

ORIENTANA, Maska z trawy tybetańskiej, 200g - kosmetyk, przez który pokochałam markę Orientana! Genialna maseczka o stuprocentowo naturalnym składzie. Można ją stosować codziennie (na noc, bez zmywania), można stosować zamiast nocnego kremu. Na pewno kupię ponownie!

TOŁPA, Dermo face, Hydrativ, nawilżający krem odprężający, 40ml - recenzowałam ten krem TUTAJ. Bardzo polubiłam serum z tej serii, ale krem mnie zapchał, więc musiałam zaprzestać jego używania. Trochę leżał, a potem zużyłam go na szyję (tu się sprawdził całkiem ok). Nie kupię go więcej.

PENATEN Baby, Caring cream, 100ml - zwyczajny, "dzieciowy" krem, używałam go do rozmaitych celów (twarz, ciało). Był ok, ale nie kupię ponownie, gdyż nie zdziałał nic spektakularnego.

Anna LOTAN, Eye contour fluid, 5ml - to tylko miniprodukt o pojemności 5ml, a wystarczył na ogromnie długo. Wydajność mega. Konsystencja rzadka, żelowa. Był ok, ale nie znalazłam w nim cech, które zachęciłyby mnie do zakupu produktu pełnowymiarowego. Nie kupię już.


TOŁPA, Dermo men, Energizujący żel do mycia twarzy, 150ml  - rewelacyjny, bardzo wydajny produkt do oczyszczania twarzy. TUTAJ pełna recenzja. Kupię ponownie.

BeBeauty, Delikatny żel-krem łagodzący do mycia twarzy, 150ml - delikatny dla skóry, dobrze oczyszcza, zmywa makijaż, nie podrażnia oczu i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Tani, wydajny, godzien polecenia. Kupię ponownie. 


TOŁPA, Dermo body, Slim, Wyszczuplający koncentrat modelujący, 200ml  - rozcięłam opakowanie by wydobyć z jego czeluści cały kosmetyk i gdzieś zginęła mi jego druga część ;) Recenzowałam ten koncentrat TUTAJ. Raz na jakiś czas zamierzam go kupić...

MARIZA, Spa, Antycellulitowy  balsam do ciała, 250ml - na początku nie mogłam znieść jego zapachu, pachniał jak grejfrut, ale taki trochę już nadgnity :P Jakoś się przyzwyczailam i później przestał mi ten zapach przeszkadzać. Balsam lekko ujędrnia, dobrze nawilża. Ze względu na zapach nie kupię go już.

JOANNA, Z Apteczki Babuni, Odżywczy balsam do ciała, 500g - ogromna butla, bardzo długo mi szło jej zużywanie. Kosmetyk ten recenzowałam kiedyś TUTAJ. Zamierzam wypróbować również inne wersje zapachowe.


PALMOLIVE Naturals, Shower milk, 50ml - fajny żel pod prysznic, bardzo ładnie pachniał. Chyba skuszę się na wersję pełnowymiarową :)

FARMONA, Migdałowy peeling do mycia ciała, 225ml - wybrałam ten peeling ze względu na marcepanowy zapach, który uwielbiam! Konsystencja mnie zaskoczyła - taka galaretka, trzeba było uważać by nie spłynęła ze skóry. Preferuję bardzo mocne zdzieraki, ten był ok ale miewałam już mocniejsze. Ogólne doświadczenia z nim mam bardzo pozytywne. Kupię ponownie!

NIVEA, Stress protect, 50ml - calkiem dobry, ale Nivea miewała już lepsze antyperspiranty. Nie kupię ponownie.


Trochę różnych próbek, z których żadna jednak nie zrewolucjonizowała mojej wishlisty ;) 

Miałyście coś z powyższych rzeczy?

piątek, 1 listopada 2013

Bye Bra - niewidzialny biustonosz

Jakiś czas temu na jednym z zaprzyjaźnionych blogów zobaczyłam wynalazek zwany Bye Bra. Produkt wydał mi się bardzo ciekawy, ale jednocześnie odrobinę powątpiewałam w jego działanie. Nie byłam pewna, czy obietnice producenta choć w części pokryją się z prawdą. Tym bardziej ucieszyłam się, gdy nadarzyła się okazja by przetestować ten produkt.