poniedziałek, 6 stycznia 2014

Mój pierwszy raz, czyli... spotkanie!

Nigdy wcześniej nie byłam na spotkaniu blogerskim. To, o którym dziś napiszę było wyjątkowe, ponieważ z dziewczynami znałyśmy się wcześniej wirtualnie z portalu Bangla i klubu Kejt. Rozmawiałyśmy sporo przez internet, ale dopiero teraz pierwszy raz miałam okazję stanąć z nimi oko w oko. 



Jak widać na powyższym zdjęciu, nasza gromadka była całkiem spora :) Na spotkaniu pojawiły się: 

1. Karina - Organizatorka - http://makiazas23.blogspot.com/ 
14. Sylwia
15. No i ja ;-)

Spotkanie - dzięki naszej wyjątkowej Organizatorce - było nieco inne niż te "typowe" blogerskie, ponieważ trwało dwa dni (z noclegiem). No i tutaj właśnie miał miejsce jedyny niemiły akcent tego weekendu - miałyśmy nocować w hostelu o nazwie Chmielna5, wszystko było od dłuższego czasu umówione i dogadane. Niestety, w dniu spotkania okazało się, że w pani w hostelu pomyliła sobie weekendy i źle zapisała... Wyobrażacie sobie? Dziewczyny zjechały się z całej Polski a tu nagle zostają bez dachu nad głową. Właściciel nie poczuwał się do żadnej rekompensaty, i jedyne co usłyszałyśmy, to że mamy rezerwację na za tydzień.... Ręce opadają! 


Na szczęście Karina błyskawicznie interweniowała i znalazła nam nocleg w Camera Hostel. To fajne miejsce i mogę je polecić, jeśli szukacie noclegu w Wawie :)


Po szczęśliwym zabookowaniu się w pokojach i lekkim ogarnięciu po podróży, miała miejsce tradycyjna wymianka kosmetyczna :) Upolowałam kilka fajnych drobiazgów.


Po wymiance kosmetycznej chwila na rozdanie autografów ;-) Każda z nas przygotowała własnoręcznie zrobioną kartkę, zebraliśmy podpisy wszystkich dziewczyn na każdej z nich by później każda uczestniczka spotkania miała pamiątkę.


Następnie ruszyłyśmy do uroczego miejsca o nazwie Petit Apetit, by przy dobrym jedzonku i piciu kontynuować pogaduchy ;) 
Petit apetit to miejsce o przyjemnym klimacie i stonowanym wystroju. Idealne, by wybrać się tam z przyjaciółką na kawę, ciacho i w spokoju pogadać. Z resztą, lokal ma do zaoferowania dużo więcej - można tutaj zamówić różne dania obiadowe (u nas królowały naleśniki wszelkich smaków ;), desery, a także wypiekane na miejscu bagietki i bułeczki. Jeżeli będziecie gdzieś przy Nowym Świecie warto tam zajrzeć chociaż na chwilę.


W oczekiwaniu na zamówione przez nas dania, na stole pojawiły się pyszne oliwki i świeże pieczywko. Dla mnie - niestety - bo pochłonęłam tego jedzenia stanowczo zbyt wiele, ale nie mogłam się powstrzymać, było pyszne. A dziewczyny przynajmniej mogły się pośmiać z żarłoka, hehe ;))


Oprócz chlebka na stole czekały na nas również torebki z interesującą zawartością, ale o tym będzie w osobnej notce ;) 


Zdjęciową dokumentację spotkania zawdzięczamy fotografowi - Michałowi Kalicie. A nasze identyfikatory zrobiła Przypina :)


Niektórzy oprócz słodkości gustowali również w trunkach... 


A rozmowom nie było końca :)


Nastąpiło rozdanie wspomnianych przeze mnie wcześniej kartek :) 


Po jakimś czasie (który minął zdecydowanie zbyt szybko) zostaliśmy wyposażone przez obsługę Petit Apetit w ciepłe bagietki (miały być na rano... ale niestety, nie dotrwały ;)) i w nieco uszczuplonym składzie udałyśmy się do kolejnego lokalu.


Klub nazywał się The Fame. Można było tutaj trochę podrinkować ;)


Po wyjściu z klubu nasz wieczór jeszcze się nie skończył... dzięki męskiej części naszej grupy czekało nas prawdziwe afterparty...


...a w zasadzie to piknik :D Przy pysznym, gruzińskim winie.


Słowa nie opiszą tego, co tam się działo, powiem tylko że był to jeden z najsympatyczniejszych wieczorów, jakie ostatnio spędziłam :) Niesamowite było to, że większość z nas nigdy wcześniej się nie spotkała, a mimo to czułam jakbym znała wszystkich od zawsze i świetnie mi się rozmawiało z każdą z osób. Czas zleciał zdecydowanie zbyt szybko...


Nie wiem, jak można zatęsknić za kimś, kogo się widziało dosłownie przez chwilę, ale po powrocie z tego spotkania właśnie tak się czułam - strasznie brakowało mi rozmów, tego towarzystwa i tego klimatu. Kejterki to niesamowita ekipa! Nie mogę się doczekać kolejnego naszego spotkania :)

41 komentarzy:

  1. widać, że się super bawiliście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać, że spotkanie udane :) Szkoda tylko, że hotel tak nawalił z rezerwacją :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Ci musiało być bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna sprawa takie spotkanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastycznie opisana relacja z naszego spotkania :) Oj, odjeżdżając z Warszawy czuło się smutek, że spotkanie tak szybko minęło ...

    Ale myślę, że już nie długo uda nam się spotkać ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. spotknaia blogerek to na prawdę świetna sparawa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Żałuję, że nie mogło mnie tam być...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez żałuję, że mnie nie było...

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba było super jak widać na zdjęciach ....

    OdpowiedzUsuń
  10. widać,że spotkanie bardzo się udało!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też zazdroszczę ;) Fajnie na kilka dni wybrać się gdzieś z osobami, które mają takie same zainteresowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Same fantastyczne dziewczyny :) Szkoda, że nie mogłam tam być z Wami :(

    OdpowiedzUsuń
  13. ilekroć czytam relację z naszego spotkania to już myślę o tym kiedy następne ;)
    było świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile razy czytam o tych cudownych chwilach jakie tam przeżyłyście to nerwa mnie bierze że mnie choróbsko powaliło i nie mogłam z Wami być :(

    No i następne spotkanie to na bank nie odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
  15. Spotkanie chyba jedno z lepszych :) a bynajmniej nie można było narzekać na nudę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widać, że czas miło spędziłyście :) Pozazdrościć ;)

    Pozdrawiam, dzeejlo

    OdpowiedzUsuń
  17. Super spotkanko! Bardzo fajny pomysł z tymi kartkami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. no kurdesz, cza było dać znać ;-) do stolicy mam 45 minut ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tak było genialnie i już czekam na kolejne

    OdpowiedzUsuń
  20. Było świetnie, za każdym razem mam mega uśmiech na twarzy gdy wspominam ten zlot kejterek :D
    Do następnego, oby jak najprędzej :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze zazdroszczę takich spotkań :D

    OdpowiedzUsuń
  22. widać, że spotkanie się udało :) żałuję, że nie mogłam być :(

    OdpowiedzUsuń
  23. sama zatrzymałam się w tym hostelu kiedy byłam w Warszawie tydzień czasu,bardzo miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Spotkanie musiało być niezwykle udane! Blogerki to fajne dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super zdjęcia widać że miło spędziłyście czas :) A co do hotelu to żenada, mogliby chociaż jakoś to zrekompensować, postarać się zorganizować te pokoje...:/ Brak słów

    OdpowiedzUsuń
  26. wspaniała relacja, spory kawałek miałaś aby dojechać.

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę, że to było naprawdę wyjątkowe spotkanie, a ten 'piknik' pewnie długo będziecie pamiętały :) Świetny pomysł z tymi karteczkami na 'autografy'!

    OdpowiedzUsuń
  28. Na pierwszym spotkaniu byłam, na drugim nie... Trzeciego już nie opuszczę! Musimy się poznać, no! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ wam zazdroszczę sama bardzo chętnie wzięłabym udział w takim spotkaniu

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale fajna fotorelacja ;) Nie wliczając przykrego incydentu z noclegiem, Wasze spotkanie było idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cieszę się, że Cię poznałam, jesteś fantastyczna babecka ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. I cant find how to subscribe to the comments via feedburner. I want to keep abrest of this, how do I do that?
    jeux de flash
    jeux de amour
    jeux de avion

    OdpowiedzUsuń
  33. wow świetne spotkanie ;))) widać, że to był naprawdę wspaniale spędzony czas!!!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.