sobota, 11 stycznia 2014

Składnik, który warto włączyć do swojej pielęgnacji - kwas hialuronowy

Każda z nas dba o swoją cerę używając codziennie odpowiednich nawilżaczy. Podstawowa kwestia to dobranie takiego produktu, który będzie dobrze dopasowany i skuteczny. Istnieją jednak kosmetyki, które mogą przygotować cerę by lepiej przyjmowała składniki kremu lub nawet zwiększyć jego działanie. Dziś o takim właśnie specyfiku - serum z zawartością kwasu hialuronowego.




EVELINE, Face Therapy Professional
serum nawilżająco-wygładzające ze 100% kwasem hialuronowym

Ostatnio głośno się zrobiło o kwasie hialuronowym i jego zbawiennym wpływie na cerę. Jak wiadomo, ten składnik pomaga zatrzymać młodość, wygładzając zmarszczki, zatrzymując wodę w skórze i rozjaśniając jej koloryt. Od paru lat co jakiś czas zaopatruję się w sklepach z półproduktami kosmetycznymi w żel hialuronowy, na bazie którego można wykonać jakiś kosmetyk lub też używać go samodzielnie. Kiedy więc wśród nowości Eveline pojawiło się takie właśnie serum, z chęcią sięgnęłam by je wypróbować.


Cała linia opakowań nowości Eveline bardzo przypadła mi do gustu. Mamy kartonik, który jest zafoliowany, a poza tym zabezpieczony specjalnym hologramem. Wygląda to profesjonalnie i wiemy, że nikt produktu przed nami nie otwierał. 


Skład jaki jest - każdy widzi. Bardzo prosty, bo też i wiele nie potrzeba, skuteczny składnik to kwas hialuronowy, który oczywiście musi być rozcieńczony i podany w niewielkim stężeniu. Wielki plus za brak testowania na zwierzętach. 


Serum należy wmasowywać przed nałożeniem kremu, w miejsca najbardziej narażone na powstawanie zmarszczek. U mnie jest to czoło i kąciki oczu. Krótki, ale regularny masaż również pozytywnie wpływa na kondycję tych rejonów twarzy i spłyca zmarszczki. Potem nakładamy swój krem. Zalecana przez producenta kuracja trwa tydzień, następnie należy zrobić trzytygodniową przerwę.


Najważniejsza informacja - czy to w ogóle działa? Jak każda rozsądna osoba, nie wierzę w obietnice "liftingu bez skalpela" czy "natychmiastowego odmłodzenia". W tym przypadku mamy do czynienia ze składnikiem, którego skuteczność jest udowodniona i powszechnie znana. Serum faktycznie napina i wygładza skórę, dzięki czemu zmarszczki się "rozprostowują". Wszystko oczywiście zależy od tego jak zachowa się nasza skóra, jak głębokie mamy zmarszczki itd, ale w wielu wypadkach efekty po prostu widać gołym okiem. U mnie tragedii ze zmarszczkami jeszcze nie ma, serum bardzo dobrze działa na drobne zmarszczki mimiczne wokół oczu... ale u mojej mamy zdziałało cuda, faktycznie był "efekt żelazka" ;) Ten efekt starcza na parę godzin, może cały dzień - później, niestety, wszystko wraca do normy i okazuje się, że w czasie się nie cofnęliśmy. Kosmetyk działa więc jak dobra "maseczka bankietowa", gdy chcemy w sposób wyraźny wygładzić naszą cerę i wyglądać promienniej. Dla mnie to niezastąpiony produkt przed wykonaniem makijażu, idealnie napina skórę przygotowując na jego nałożenie. 

Używałyście już czegoś takiego? Jeśli nie, to polecam wypróbować - może się okazać, że to będzie Wasze odkrycie roku 2014 :-)

36 komentarzy:

  1. moja mama używała i była zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  2. moja mama testuje ten produkt i faktycznie nieco spłyca zmarszczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę wyciągnąć z szafy... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stosuję naturalny kwas hialuronowy dostępny w sklepach z półproduktami, bez konserwantów i innych dodatków. Jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę podsunąć go mojej rodzicielce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę się w niego zaopatrzyć, i zlikwidować moje pierwsze zmarszczki, które niestety się pojawiają :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam go na sobie i kilku klientkach, ale mam mieszane uczucia ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie się nie sprawdził, wysusza mi skórę ;9

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiałam się nad tym produktem, ale widzę, że opinie są średnie, więc chyba zrezygnuje...

    OdpowiedzUsuń
  10. W mojej maseczce, którą dorwałam wczoraj on jest i jestem zachwycona efektem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie niestety nie spisuje się tak różowo...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak myślisz, od jakiego wieku trzeba używać takich produktów? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja go lubię stosować :) Może efektów jakiś mega nie daje, ale tak, jak wspomniałaś super napina skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś miałam coś z eveline, ale kurcze, jakoś mi ta firma ogólnie nie podeszła;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie sie niestety nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używałam zwykłego kwasu hialuronowego:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie że Ci się sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  18. Już dawno jest u mnie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy ;) Może poradzę mamie owy produkt ;)

    Pozdrawiam, dzeejlo

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurde, fajny produkt :) Dodaje do obserwowanych, pozdrawiam Ala!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak na taką cenę - serum jest dobre :) Delikatnie napina skórę i jej nie wysusza. Szkoda, że efekt jest taki krótkotrwały.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zmarszczek nie mam (jeszcze) ale przeciwdziałam nim, a ten kwas fajnie napina skórę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hey, I just hopped over to your site via StumbleUpon. Not somthing I would normally read, but I liked your thoughts none the less. Thanks for making something worth reading.
    jeux bmx
    jeux bubble
    jeux bus

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo lubię kwas hialuronowy, często dodaję do kosmetyków, przy "produkcji";)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie juz meczy powoli ta evelina...wiem ze wyzej skomentowałam ale musiaąłm to napisac

    OdpowiedzUsuń
  26. Kwas hialuronowy bardzo lubię, mojej skórze służy, przy regularnym stosowaniu działa cuda, lub tak jak piszesz, jako maseczka bankietowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kh z BU i powiem szczerze, ze tego typu produkty moja cera bardzo lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam go i faktycznie nie odmładza, ale przyjemnie wygładza i napina skórę.

    OdpowiedzUsuń
  29. "mnie juz meczy powoli ta evelina", mnie też, już jest na każdym blogu o kosmetykach jaki odwiedzę. A powiem szczerze, że u mnie nie było żadnych efektów, niepotrzebnie się skusiłam tą kampanią reklamową.

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam, niestety ale EVELINE TESTUJE NA ZWIERZĘTACH!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.