sobota, 8 marca 2014

(Nie)przeczytane w lutym 2014

Mój wszechogarniający brak czasu przekłada się niestety również na czytelnictwo... dlatego w minionym miesiącu przeczytałam tylko dwie książki (i to z gatunku tych, po jakie raczej nie sięgam). Zaczęłam za to z pięć innych, ale w podsumowaniu piszę tylko o tych przeczytanych do końca. A więc...



Milena Moser, Księga samotnic (Noir Sur Blanc, 1996) - to nie jest to, czego można by się spodziewać po tytule ;) Autorka zaskakuje błyskotliwością, ciętym dowcipem i czarnym humorem najwyższych lotów. Ta książka jest zbiorem opowiadań - krótkich i trafnych. Polecam zapoznanie się z dokonaniami tej autorki tym, którzy jeszcze jej nie znają - a powyższa książka jak najbardziej nadaje się na początek.

Justyna Polanska, Pod niemieckimi łóżkami. Zapiski polskiej sprzątaczki (Świat Książki, 2012)- a to z kolei pozycja zdecydowanie przereklamowana. Nie wiem, cóż mnie podkusiło by sięgnąć po ten krzyczący sensacją z okładki tytuł. Chyba nabrałam ochotę na zupełnie lekką, a może i zabawną lekturę. Niestety, zawiodłam się, nawet mimo tak niskich oczekiwań. Tytuł chwytliwy, ale jeżeli chodzi o treść zdecydowanie zabrakło "mięcha". Książka jest o niczym; pełna powtórzeń - jak to ta biedna, polska sprzątaczka stoi z boku, obserwuje, jak widzi wszystkie głęboko skrywane sekrety... no właśnie, jakie? Na ten temat niestety nie dowiemy się zbyt wiele, a czytając wciąż będziemy mieli wrażenie, jakby to był wstęp książki, zapowiedź jej treści... aż tu nagle nastąpi koniec. Odradzam lekturę nawet poszukiwaczom lekkiej i bezproblemowej rozrywki.


Podsumowanie LUTEGO
Ilość przeczytanych książek: 2 
Ilość przeczytanych stron: 306
Średnio dziennie stron: 11
Wysokość stosiku: 2,5cm
Wysokość razem: 19cm, czyli 10,7% wyzwania >KLIK<
Najlepsza książka miesiąca: "Księga samotnic"


Cóż... mam nadzieję, że marzec będzie nieco lepszy pod tym względem :)

12 komentarzy:

  1. Po zobaczeniu okładki z tymi zapiskami polskiej sprzątaczki, pomyślałam muszę przeczytać, a po doczytaniu reszty postu pomyślałam jednak sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce z zapiskami

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki nie czytałam, ale wiem, że "Pod niemieckimi łóżkami" doczekało się nawet spektaklu, który swego czasu dotarł i do mojego miasta. Nie byłam na nim, więc ciężko tutaj wypowiedzieć mi się, ale Twoja recenzja nie zachęca do zagłębienia się w temat...

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdę mówiąc, zaciekawił mnie pierwszy tytuł i chętnie do niego zajrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że masz książkę Perfekcyjnej Pani Domu :D Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ani jednej, ani drugiej książki nie kojarzę :) Ja też ostatnio nic nie czytam, oj brakuje bardzo tego czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko zobaczyłam okładkę tej książki z zapiskami sprzątaczki to już wiedziałam, że to książka niskich lotów. Typowo nastawiona na sensacje, ale w sumie o niczym.

    OdpowiedzUsuń
  8. pod niemieckimi łóżkami odrazu wpadła mi w oko. Ale skoro nie warto wracam do swojej lektury...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta pierwsza pozycja brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym zdecydowanie wszystko chętnie przeczytała :D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.