piątek, 30 maja 2014

Czarne mydło Savon Noir


Lubicie naturalną pielęgnację? Bo ja coraz bardziej skłaniam się do wybierania właśnie takich kosmetyków. Jak się okazuje, produkty pochodzenia naturalnego mogą być nie tylko ekologiczne, ale także bardzo skuteczne i dobre dla naszej skóry. Dziś piszę o czarnym mydle - zapraszam!


Czarne mydło - Savon Noir

To mydło pochodzi z Maroka, choć jego zalety doceniane są już na całym świecie. Wytwarza się je ze zmielonych czarnych i zielonych oliwek. Tradycyjnie stosowane w łaźniach tureckich i hammamach. Nadaje się dla każdego typu skóry, także dla dzieci, nie podrażnia cery wrażliwej. Jest w 100% produktem naturalnym, wytwarzanym według dawnej receptury, bez sztucznych dodatków.

Savon Noir można stosować na kilka sposobów - do codziennego oczyszczania skóry lub też jako maskę 2-3 razy w tygodniu, zarówno na twarz jak i ciało. Jego działanie przypomina nieco peeling enzymatyczny, oczyszcza, działa antybakteryjnie, pomaga złuszczać skórę, dotlenia ją, a dzięki zawartości witaminy E działa również przeciwzmarszczkowo.


Zalecany sposób używania tego mydła wygląda tak: najpierw należy opłukać ciało za pomocą prysznica, tak by otworzyły się pory skóry. Następnie należy nałożyć czarne mydlo i pozostawić na ciele ok. 10 minut, jak maseczkę. Po tym czasie należy rozmasować każdą partię ciała po kolei przy uzyciu rękawicy kessa - dla uzyskania efektu peelingu i jeszcze mocniejszego dotlenienia oraz ujędrnienia skóry. Po tej czynności mydło można spłukać.

Niestety, nie dysponuję rękawicą kessa, musiałam więc improwizować i użyłam zwykłej, lekko peelingującej rękawicy przeznaczonej do mycia ciała. Stosowałam mydło zarówno na twarz jak i ciało. Pierwsze moje spostrzeżenie, to że ono naprawdę dobrze oczyszcza i działa antybakteryjnie. Gdy je stosowałam moja skóra twarzy (mam mieszaną cerę) była zdecydowanie mniej przetłuszczona, nie pojawiły się też żadne nowe "niespodzianki", tak samo jak i na ramionach, gdzie czasem mam problem z trądzikiem. Po zmyciu mydła odczuwałam uczucie ściągnięcia skóry, z czasem chyba się ona przyzwyczaiła bo trochę się zmniejszyło. Nie oznacza ono jednak, że mydło wysusza, bo takiego działania bynajmniej nie zauważyłam. Moja skóra była w bardzo dobrej kondycji - idealnie oczyszczona ale nie podrażniona. Mydło ma ciekawą konsystencję, której nie umiem opisać - to trzeba sprawdzić samemu ;) Producent ostrzega o jego zapachu, który niektórym może wydawać się nieprzyjemny - ja nie miałam takiego odczucia, zapach jest w miarę neutralny, niezbyt mocno wyczuwalny no i nie zostaje na skórze.


Polecam to mydło wsyzstkim wielbicielom naturalnej pielęgnacji, a w szczególności osobom ze skórą suchą, poniewaz dla niej Savon Noir jest szczególnie polecane przez dermatologów. Moje mydło niestety już się skończyło, ale z pewnością wkrótce uzupełnię zapasy. To bardzo dobry, pielęgnujący środek do mycia skóry na co dzień.

Mój egzemplarz mydełka otrzymałam do testów od sklepu Tajemnice Maroka, jednak nie wpłynęło to na obiektywność mojej recenzji.

Miałyście już doczynienia z Savon Noir?

27 komentarzy:

  1. Brzmi ciekawie, ale wygląda średnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam czarnego mydełka, ale kusi mnie by je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy produkt, i do tego fajnie działa, kuszące po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mojej twarzy kompletnie się nie sprawdziło. Cieszę się że jesteś z niego zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama bym wypróbowała takie mydełko ;'0

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo że przypomina mi smar, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to jest mydło??? Wygląda jak pasta cukrowa! Albo jak to Lena określiła - smar :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od jakiegoś czasu o nim myślę ale w kwestii pielęgnacji twarzy, pewnie w końcu się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo polubiłam czarne mydło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy nie miałam czarnego mydła, ale fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam małą odlewkę ( jeśli można to tak ująć :) ) tego mydła i zaintrygowało mnie ono na tyle, że skuszę się na jego pełnowymiarową wersję. Jednak mam zamiar używać je tylko w ramach pielęgnacji twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Działanie takiego naturalnego czarnego mydełka chętnie bym wypróbowała na swojej suchej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro masz mieszaną cerę i nic nie 'wyskoczyło" to ja chętnie to mydełko wypróbuję :)
    A nigdy takiego nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy nie mialam ale wydaje sie byc ciekawym produktem
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam chętkę na takie mydełko z Organique :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. wygląda ciekawie :) fajna konsystencja, trochę jak pasta :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja używam mydła Savon Noir a la Rose de Damas kupionego w sklepie "Mydlarnia". Rzeczywiście, wszystko się zgadza jak w powyższym opisie - z jednym wyjątkiem. Moje mydło ma domieszkę dzikiej róży, dzięki czemu wspaniale pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja stosuję właśnie mydło czarne ale innej marki. To całkiem fajny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ach czeka na mnie czarne mydło tylko arganowe... już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę stosować, zwłaszcza po Twojej recenzji:D

    :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Interesuje mnie skład. Zauważyłam, że SN są sobie nierówne. Szukam takiego jak miałam z Aleppo, czyli z faktycznie rozgniecionymi oliwkami i mega prostym składem.

    OdpowiedzUsuń
  21. O czarnym mydle czytałam wiele dobrego i mam w planach jego zakup :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam, używałam i również polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.