czwartek, 20 listopada 2014

Jak dbać o włosy farbowane? Moja włosowa pielęgnacja w pięciu krokach


Odkąd zafarbowałam włosy przykładam większą niż wcześniej uwagę do kosmetyków, których używam do ich pielęgnacji. Bardzo chciałam uniknąć pogorszenia kondycji włosów po tak agresywnym zabiegu, jakim jest rozjaśnienie i nałożenie farby, i chyba mi się to udało - jestem zadowolona z ich obecnego wyglądu. W tej notce pokażę Wam, jakich produktów obecnie używam i co o nich sądzę. 
 

1. BIO-OIL, Olej kokosowy extra virgin
Postanowiłam, że kosmetyki będę opisywać zgodnie z kolejnością ich użycia, zatem zaczynam od oleju, ponieważ nakładam go na noc, dzień przed myciem włosów. Z obawy, by nie obciążył włosów, używam go głównie na końcówki. Olej dobrze je pielęgnuje, zapobiega rozdwajaniu i sprawia, że są zdrowsze. W dodatku taki rodzaj oleju - tłoczony na zimno i nierafinowany - doskonale nadaje się również do innych celów kosmetycznych (dodatek do robionych w domu peelingów czy masek, środek do zmywania makijażu, zamiennik kremu na noc, balsam na paznokcie/skórki, maska do rąk i stóp oraz balsam do ust). Jego zastosowań jest mnóstwo i wciąż znajduję nowe. Ten olej jest również zdatny do spożycia a jego walory zdrowotne są ogromne. Bardzo przydaje się również osobom, które chcą stracić na wadze, gdyż przyspiesza odchudzanie.


2. L'BIOTICA, Biovax, Intensywnie regenerujący szampon
Podczas wizyty w salonie fryzjerskim starałam się dowiedzieć jak najwięcej o tym, w jaki sposób sprawić, by kolor jak najdłużej utrzymał się na moich włosach i jak odpowiednio je w tym celu pielęgnować. Wybrałam bardzo nietypową barwę, a ponieważ niebieski pigment w ogóle nie występuje w naturalnych odcieniach włosa, jest to kolor, który najtrudniej utrzymać. Podstawową rzeczą, jak się dowiedziałam, jest "domknięcie" łuski włosa - wtedy farba trzyma się dłużej i przy okazji włosy są lśniące. W tym celu konieczny jest szampon, który nie ma w składzie SLS i innych sulfatów oraz parabenów. Przeszukując drogeryjne i apteczne półki natrafiłam na mnóstwo serii kosmetyków przeznaczonych dla włosów farbowanych, które mimo to zarówno SLS jak i parabeny miały wysoko w swoim składzie. Mam wrażenie, że w przypadku wielu marek dopisek "dla włosów farbowanych" lub "kosmetyk chroniący kolor" to nic więcej, jak chwyt marketingowy, a składy są niemal identyczne jak zwykłych szamponów i wcale nie działają zgodnie z obietnicami producenta. Na szczęście trafiłam również na kilkanaście marek szamponów, które owych złych składników nie zawierały. Powyższy Biovax to jeden z korzystniejszych cenowo produktów (paręnaście zł), jednak skład ma bardzo przyjemny. Ma raczej gęstą konsystencję, łagodny i zaraz znikający z włosów zapach, pieni się dobrze. Wydajność raczej średnia. Łagodny dla włosów, nie tracą nawilżenia i długo utrzymują świeżość. Ta marka często jest w promocji w Superpharm, więc warto się rozejrzeć zarówno za nim, jak i za innymi seriami tej firmy.

3. YVES ROCHER, Malinowy ocet do płukania włosów
Kolejna rzecz, jakiej dowiedziałam się od fryzjera, to że powinnam stosować płukankę o kwaśnym odczynie, która również sprzyja zamknięciu łuski włosa. Taką płukankę możemy sporządzić sami z domowych składników (np wykorzystując sok z cytryny), ja jednak postanowiłam sięgnąć po gotowy produkt. O tym malinowym occie czytałam już na paru blogach - zdania były podzielone. Mnie bardzo przypadł do gustu ten produkt. Bezproblemowo się go nakłada i spłukuje, włosy po nim są miękkie i błyszczące. Poza tym nadaje im przepiękny, intensywny malinowy zapach - zakochałam się w nim! Jedyna wada tego produktu to chyba wydajność, gdyż w moim przypadku buteleczka starcza na 4-5 myć włosów (mam włosy długie i gęste). Sama nie wiem, czy to dużo, czy mało. Cena kosmetyku to 29zł.

4. PRAVANA, Nevo, Color Lock
Ten kosmetyk kupiłam w salonie fryzjerskim i to chyba najdroższy produkt z tej gromadki (zapłaciłam 65zł, a w sieci widywałam go nawet za 90zł) jednak nie żałuję ani jednej wydanej złotówki. To produkt do ochrony włosów przed promieniami UV, działaniem wolnych rodników oraz utratą koloru. Po myciu należy spryskać nim osuszone ręcznikiem włosy i nie spłukiwać. Po użyciu tego środka bardzo dobrze się rozczesują. Jest też bardzo wydajny. Z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że faktycznie bardzo dobrze wpłynął on na utrzymanie mojego koloru i przedłużył działanie farby. Po takim produkcie mam ochotę zapoznać się z pozostałym asortymentem tej marki i z pewnością wkrótce to zrobię.

5. L'BIOTICA, Biovax, Eliksir wygładzająco-nawilżający
Tego produktu używam na samym końcu, na częściowo osuszone i rozczesane włosy, choć używać go można również na suche, nie po myciu - zależnie od potrzeby. Wcześniej w tym celu stosowałam jedwab lub lżejsze olejki, jednak ten eliksir zauroczył mnie gdy tylko dostałam jego próbkę w Superpharm i mogłam wypróbować na moich włosach. Okazało się, że ten kosmetyk w ogóle nie obciąża włosów, o co zazwyczaj najbardziej się obawiam. Nadaje im mocnego połysku i nawilża. Używam go na całej długości włosów, od nasady aż po końcówki. Jest bardzo wydajny, poza tym ma ładny zapach. Jedyne, co mi nie do końca odpowiada, to dozownik - super, że jest z pompką, ale ten dzióbek mógłby być nieco dłuższy, byłoby łatwiej go nałożyć na dłoń i nie upaprać przy okazji całej buteleczki. Ale to już detal... generalnie polecam! Kosztuje 29zł, ale ja go dorwałam w promocji.

I to już koniec mojego zestawu dla pięknych i zdrowych włosów ;) Nie jestem doświadczoną włosomaniaczką, lecz u mnie ten zbiór produktów sprawdza się bardzo dobrze. Oczywiście, podane marki są przykładowe - ja preferuję akurat te kosmetyki, ale to nie oznacza, że nie możemy w tym zestawie umieścić np innego szamponu z dobrym składem lub innego oleju. Tę piątkę można potraktować jako pewną bazę do eksperymentów, by znaleźć najlepszy zestaw dla siebie. Istotna rzecz jak zawsze z pielęgnacją to systematyczność. Szczerze przyznaję, że to nie jest moja mocna strona, ale zawzięłam się i bardzo mnie cieszą efekty, które widzę :)

A jakie są Wasze metody na lśniące i wypielęgnowane włosy?
Znacie któryś z powyższych kosmetyków?

16 komentarzy:

  1. muszę się kiedyś skusić na tę płukankę malinową z YR

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak stosuję olej kokosowy i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Olej kokosowy chcę mieć ale do ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Malinowy ocet z YR muszę koniecznie wypróbować. Skusiłaś mnie skutecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. też używam teraz płukanki malinowej z YR, ale u mnie starcza na duużo użyć, moje włosy są przeciwieństwem Twoich (niestety) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze,że dbasz o włosy :)
    z tego zestawu zaciekawiły mnie olej kokosowy i ten eliksir wygładzająco-nawilżający :)

    OdpowiedzUsuń
  7. olej kokosowy mam zamiar sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie płukanka z YR zupełnie się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  9. kokos rządzi :-) jedyny olej, który mogę stosować na wszystko i nie robi mi krzywdy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tych produktów używam oleju kokosowego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nic nie miałam, ale zamierzam kupić olej kokosowy

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic z tego nie miałam, używam tyko olejku arganowego i olejku z jedwabiem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś używałam tych samych kosmetyków (no w wyjątkiem Pravany) i fakt, było fanie, ale nie aż tak :) ale jak wiadomo - każdy włos jest inny ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam olej kokosowy, pięknie wygładza włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Eliksir Biovax stosuję już od dawna i jest tak wydajny, że nie doszłam nawet do połowy buteleczki. Polecam, bo bardzo ładnie wygładza włosy, nie puszą się, a końce nie rozdwajają.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.