niedziela, 25 stycznia 2015

Rybki na GALowo


Niektóre z Was już wiedzą, co to takiego... Z tymi rybkami spotkałam się na kilku blogach i to, co o nich przeczytałam zachęciło mnie na tyle skutecznie, że również je nabyłam. Jednak nawet jeśli powyższe zdjęcie nic Ci nie mówi, zapraszam do przeczytania mojej recenzji tego specyficznego kosmetycznego wynalazku :)


GAL, Kosmetyki w kapsułkach
Serum pod oczy

Od jakiegoś czasu zauważam coraz więcej tego typu produktów, gdzie olejek lub serum do twarzy jest umieszczone przez producenta w osobnych, jednorazowych kapsułkach. Lubię taką formę aplikacji, jest dosyć wygodna i bezproblemowa. Pierwszy raz jednak spotkałam się z tego typu kosmetykiem przeznaczonym stricte pod oczy, byłam więc bardzo ciekawa jego działania.


W opakowaniu, które kosztuje niecałe 14 zł, znajdziemy aż 48 kapsułek, co jest całkiem opłacalne, ponieważ jednorazowo nie sposób zastosować więcej niż jedną, więc taka paczka starczy nam na 48 dni. Kapsułki są proste w obsłudze, bezproblemowo da się ukręcić rybce "ogonek" i dostać do preparatu. W pojedynczej kapsułce znajduje się tej substancji bardzo dużo - o wiele więcej, niż potrzebujemy na pokrycie okolic oczu. 

Zaczęłam używać kapsułek regularnie, stosując je zgodnie z zaleceniami producenta. Niestety, dosyć szybko odkryłam, że ten olejek powoduje u mnie łzawienie oczu - nie jakieś duże, ale jednak to przeszkadza. Być może przez nakładanie blisko oczu jakoś migrował do wnętrza powieki albo też w kontakcie z ciepłem skóry uwalniały się z niego jakieś substancje lotne, które podrażniają. Fakt faktem, że pod oczy nie mogłam tego kosmetyku stosować. Żal mi jednak było go wyrzucać, zwłaszcza że już po paru dniach zaobserwowałam fajne efekty na skórze, postanowiłam więc stosować te kapsułki na całą twarz, omijając oczy. Ten sposób aplikacji okazał się strzałem w dziesiątkę.

Kosmetyk bardzo dobrze się rozprowadza po skórze. Z wchłanianiem jest gorzej - zajmuje to dłuższy czas, więc raczej nie do stosowania zaraz przed wyjściem lub przed nałożeniem makijażu. Serum stosowałam pod używany przeze mnie krem. Skóra twarzy stała się bardziej elastyczna i o wiele lepiej nawilżona. Podobał mi się ten efekt, wiedziałam że dzięki temu dostarczam skórze wystarczającej ilości substancji odżywczych, co jest bardzo ważne zwłaszcza zimą. Poza łzawieniem (które ustąpiło, gdy przestałam stosować kapsułki w okolice oczu) preparat nie powodował żadnych podrażnień, zapychania ani innych niemiłych niespodzianek.


Mimo, że nie mogłam stosować tego kosmetyku zgodnie z przeznaczeniem i tak jestem z niego bardzo zadowolona. Z chęcią sięgnę po inne kosmetyki w kapsułkach tej marki.

A Wy znacie tego typu produkty? Możecie coś polecić?

34 komentarze:

  1. Ja wolę olejki w buteleczkach z pipeta. I stosuje na noc wtedy wchłanianie mi nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam do tej pory takich kapsułek. Dobrze,że mogłaś je wykorzystać na twarz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się staram znaleźć jakieś zastosowanie, nie lubię gdy coś się marnuje :) zwłaszcza, że te kapsulki okazały się naprawdę dobre.

      Usuń
  3. Ciekawy produkt i niedrogi, zachęcasz, ojj zachęcasz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. kolejne pozytywy czytam o rybkach, muszę je w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się w sumie długo zbierałam aż kupiłam, ale nie żałuję.

      Usuń
  5. Chyba będę musiała wypróbować jak wykończę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy jeszcze nie miałam styczności z takimi "rybkami" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze:) ciekawy produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam podobne olejki z tym, że innej firmy ;) działanie miały takie sobie ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię bardzo :-) gdzie kupujesz? internety mnie interesują ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam tu: http://zywokost.100sklepow.pl/
      (sklep wybrany głównie dlatego, że był tam tonik pichtowy, którego od jakiegoś czasu nie mogę dorwać stacjonarnie).

      Ceny mają chyba całkiem ok :)
      Widywałam rybki również w aptekach stacjonarnych, ale chyba nie w każdej.

      Usuń
  11. Wolę olejki z pipetką, albo naturalne olejki ze stron, gdzie można kupować sobie półprodukty do własnej produkcji kosmetyków. :) Dlatego niestety nie mogę Ci nic polecić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najczęściej używam takich, o których piszesz. Ale rybki to wygodna odmiana :)

      Usuń
  12. Takich rybek jeszcze nie miałam :) Szkoda, że pod oczy się nie sprawdziły, ale mimo to znalazłaś dla nich zastosowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam dużo o tych rybkach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hahah akurat dziś napisałam o GALowych kapsułkach keratynowych :) Uwielbiam też śmierdziuszki A+E

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o A+E to najwięcej dobrego o nich słyszałam, a jeszcze nie miałam okazji kupić.

      Usuń
  15. cóz musze kupic te i pozostałe tak kusicie ............

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznaję, że w takiej formie nie używałam jeszcze kosmetyków, ale czuję się poważnie skuszona ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. pierwszy raz widzę coś takiego pod oczy, i chyba mam ochotę wypróować

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie stosowałam takich rybek. Pod oczy nakładam masło shea :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam to serum i bardzo fajnie się u mnie spisywało :) Na szczęście u mnie nie wywoływało łzawienia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy o nich nie słyszałam, kuszą mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.