sobota, 23 maja 2015

Moje ZAPASY kosmetyków, czyli jak to się stało, że mam 158 produktów do pielęgnacji

No właśnie. Nie wiem jak i kiedy do tego doszło, ale mam aktualnie 158 kosmetyków pielęgnacyjnych. Sądzę, że masakra to adekwatne słowo do określenia obecnego stanu rzeczy. Postanowiłam zatem coś z tym zrobić (tak, wiem - rychło w czas ;). Jak widzieliście w moim ostatnim, kwietniowym denku KLIK ostro wzięłam się za zużywanie napoczętych kosmetyków i poszło mi całkiem nieźle, lecz to tylko wierzchołek góry lodowej. Obecnie posiadam bowiem 84 produkty czekające na swoją kolej oraz... 74 otwarte i aktualnie używane (!!!). Nie mogę powstrzymać się przed otwieraniem nowych żeli pod prysznic, w efekcie mam ich w łazience jednocześnie ponad dwadzieścia, podobnie z maskami, szamponami, i tak dalej. Postanowiłam wziąć się za siebie - stąd i dzisiejsza notka.


Możecie to nazwać spowiedzią grzesznika, hehe. Publikuję poniżej wszystkie moje zapasy, czyli to co nie otwarte, ku przestrodze dla innych i dla siebie na przyszłość. Za parę miesięcy chcę zrobić podobną notkę i zobaczyć, czy nastąpiła u mnie jakaś poprawa. Trzymajcie kciuki i... czytajcie dalej, jeśli macie odwagę ;-)


Na pierwszy ogień pójdą żele pod prysznic. Niby ilość nie przeraża, bo te produkty zużywa się przecież najszybciej, ale trzeba wziąć pod uwagę, że w łazience mam otwartych co najmniej dwa razy tyle :/

1. NIVEA, Hawaiian flower & oil, 250ml
2. NIVEA, Waterlily & oil, 250ml
3. KAMILL, Wellness shower, Olive balm, 250ml
4. PALMOLIVE, Aromatherapy Sensual, 250ml
5. FARMONA, Sweet Secret, Czekoladowy żel do mycia ciała, 200ml
6. JOANNA, Naturia, Olejek do kąpieli i pod prysznic truskawka i śmietanka, 200ml
7. YVES ROCHER, Blackberry shower gel, 400ml
8. YVES ROCHER, Un matin au jardin, Kwiaty cytrusów, 200ml
9. YVES ROCHER, Pear caramel, Shower cream, 50ml
10. BALEA, Dusche&creme mit Marakujaduft, 300ml


Jeśli chodzi o peelingi do ciała tragedii nie ma - te kosmetyki bardzo szybko zużywam.

11. JOANNA, Naturia, Peeling myjący z kawą, 100g
12. JOANNA, Naturia, Peeling myjący z wanilią, 100g
13. BIELENDA, Afryka SPA, Odmładzający peeling do ciała daktyl i kokos, 200g
14. ETOS, Dark clay scrub, 250ml


Balsamy i masła do ciała to zawsze była moja pięta achillesowa, ale ostatnio udało mi się trochę pozużywać. Jeszcze niedawno było tych produktów dwa razy więcej.

15. DAX, Perfecta, SlimFit serum antycellulitowe, 200ml
16 i 17. KOLASTYNA, Bodyslim, termoaktywne serum wyszczuplająco-antycellulitowe, 200ml
18. CYCLAX, Body massage cream, Lavender, 300ml
19. FARMONA, Sweet secret, Czekoladowe masło do ciała, 225g
20. BIELENDA, Afryka SPA, Odmładzający mus do ciała daktyl i kokos, 200ml


Niespodziewanie, kosmetyki do dłoni i stóp zaczęły mi się niepokojąco gromadzić. Dość marnie mi idzie zużywanie ich, zwłaszcza tych do stóp - muszę coś z tym zrobić.

21. YVES ROCHER, Krem do rąk czarne owoce, 30ml
22. KAMILL, Krem do rąk i paznokci intensiv, 30ml
23. KOLASTYNA, Krem do rąk odżywczy, 100ml
24. KOLASTYNA, Krem do stóp, 75ml
25. OMIA, Crema mani erboristica, 75ml
26. YVES ROCHER, Foot peeling lavender, 50ml
27. FARMONA, Sweet secret, Kokosowy krem do rąk i paznokci, 30ml
28. EVELINE, Młode dłonie, Peeling do rąk 8w1, 75ml


Przechodzimy do kosmetyków do twarzy. Toniki i płyny micelarne:

29. ZIAJA, Ulga, Płyn micelarny, 200ml
30. ZIAJA, Liście manuka, Tonik zwężający pory, 200ml
31. DELIA, Płyn dwufazowy Dermo-system, 200ml
32. LIRENE, Youngy 20+, Płyn micelarny, 200ml
33. PAT&RUB, Płyn micelarny, 200ml


Pozostając w temacie oczyszczania - żele i mleczka:

34. YVES ROCHER, Pure calmille, Mleczko z tonikiem, 200ml
35. DERMEDIC, Hydrain3 Hialuro, Kremowy żel do mycia, 200ml
36. EUCERIN, Dermo Purifyer, Żel oczyszczający, 200ml
37. ZIAJA, Liście manuka, Żel myjący normalizujący, 200ml


Kolejna rzecz, która zużywa się dosyć powoli - peelingi do twarzy:

38. SKIN LOVE, Argan oil spa, Face scrub with argan oil, 60ml
39. EVELINE, Argan oil, drobnoziarnisty peeeling do twarzy 3w1, 60ml
40. ZIAJA, Liście manuka, Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy, 75ml
41. CYCLAX, Apricot facial scrub, 300ml


Maseczki - część pierwsza:

42. L'BIOTICA, Active Gold, Maska na tkaninie, 25g
43. ORIENTANA, Maska z naturalnego jedwabiu, Śluz ślimaka
44. PRRETI, Vitalizing Orange Pads, 10szt
45. MARION, Nawilżająco-odżywcza maska na twarz, 15ml
46. SORAYA, Hot chocolate, Czekoladowa maseczka do twarzy, 1x5ml
47. KOLASTYNA, Oczyszczająca maseczka do twarzy, 10ml
48. TOŁPA, Maska-peeling-żel 4w1 korygująca niedoskonałości, 2x6ml


I część druga:

49. LUVOS, Heilerde, Anti-aging maske, 2x7,5ml
50. ZIAJA, Kozie mleko, Meczny kompres, 7ml
51. ZIAJA, Liście zielonej oliwki, Maska oczyszczająco-ściągająca z cynkiem, 7ml
52. ZIAJA, Liście zielonej oliwki, Maska regenerująca z kwasem hialuronowym, 7ml
53. ZIAJA, Orzeźwiający peeling do twarzy z limonkowo-cytrusowym koktajlem, 7ml
54. DAX, Perfecta, Maseczka odżywcza słodkie migdały i miód, 8ml
55. DAX, Perfecta, Maseczka wygładzająca kwasy AHA, 8ml
56. DAX, Perfecta, Maseczka głęboko nawilżająca sok aloesowy, 8ml
57. DAX, Perfecta, Maseczka antybakteryjna wyciąg z gruszki, 8ml
58. VIVIEAN, Gold mask, 200ml


Kremy pod oczy:

59. URIAGE, Isoliss, Roll-on pod oczy, 15ml
60. OLAY,  Instant hydration eye-cream, 15ml
61. FLOS-LEK, Mineral therapy, Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy, 30ml


Kremy do twarzy, czyli jak widać - kolejna problematyczna kategoria:

62. EUCERIN, Dermo Purifyer, Aktywny krem na noc, 50ml
63. EUCERIN, Dermo Purifyer, Matujący krem nawilżający, 50ml
64. L'OREAL, Nutri-Gold olejkowy rytuał, 30ml
65. L'OREAL, Skin Perfection, Skoncentrowane serum udoskonalające, 30ml
66. L'OREAL, Skin Perfection, Krem udoskonalający, 50ml
67. VIVIEAN, Gold day cream, 50ml
68. FLOS-LEK, Mineral Therapy, Dermowypełniający krem na dzień, 50ml
69. FLOS-LEK, Mineral Therapy, Odbudowujący krem na noc, 50ml
70. APIS, Bogactwo miodu, Krem nawilżający z miodem i kozim mlekiem, 110ml
71. HIMALAYA, Fairness cream, 25g
72. THALGO, Collagen Cream, 15ml
73. YVES ROCHER, Serum vegetal, 10ml
74. YU-BE, Moisturizing skin cream


I wreszcie kosmetyki do włosów - ta kategoria zaczęła się rozrastać dopiero jakiś czas temu, ponieważ wcześniej nie poświęcałam im aż tyle uwagi. 

75. MARION, Olejki orientalne, Macadamia, ylang-ylang, 30ml 
76. JOANNA, Argan Oil, Jedwabisty eliksir, 30ml
77. REF, 551, Repair shampoo, 75ml
78. YVES ROCHER, Rinsing vinegar, Płukanka octowa z malin, 150ml 
79. L'BIOTICA, Biovax, Serum wzmacniające A+E, 15ml 
80. DIPLONA, Hair oil, 100ml 
81. TOŁPA, Botanic, Hiszpański ryż, Szampon chroniący kolor, 200ml 
82. L'BIOTICA, Biovax, Naturalne oleje, Maseczka, 20ml
83. CHI, Silk infusion, Odżywka regenerująca włosy, 15ml
84. PIERWOJE RESHENIE, Receptury Agafii, Maska do włosów jajeczna, 300ml

Uff, to już wszystko. Proszę, powiedzcie jak sytuacja wygląda u Was? Czy jest ktoś, kto też zmaga się z tym problemem? ;))

132 komentarze:

  1. ja nie mam nic czego nie uzywam, wszystko na biezaco sprzedaje

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny post! Uwielbiam zaglądać komuś do łazienek, toaletek i koszyków z kosmetykami! :P
    Ale kochana przejrzyj sobie daty ważności i zaczynaj zużywanie od tych produktów, które wymagają tego jako pierwsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z ciekawością oglądam takie posty :) Co do listy - mam taką zrobioną, nic się nie przeterminowuje na szczęście.

      Usuń
  3. tak, ja też mam podobny problem, ale boję się policzyć ;) masa pootwieranych opakowań, masa pochowanych po szafkach... w kwietniu sporo zużyłam i mało mi przybyło nowych, więc już miałam nadzieję, ale maj znów nie poszedł mi najlepiej :/

    OdpowiedzUsuń
  4. o nieźle nachomikowane :P Ten tonik z Ziaji pójdzie Ci błyskawicznie - jest koszmarnie niewydajny więc możesz martwić się o pozostałe 83 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkurza mnie strasznie jego opakowanie, i w ogóle mam wrażenie że on NIC nie robi. Chyba go przeleję do zwykłej butelki.

      Usuń
    2. Ja tego atomizera nie używam bo musiałabym chyba z kwadrans psikać, żeby był jakiś efekt tylko odkręcam buteleczkę i chlust na wacik :D A co do efektów, to faktycznie szału nie ma ale jak kupiłam to już wymęczę ;)

      Usuń
  5. O kurczaki!!! :) Ja niestety dopiero od niedawna mam taki szał na pielęgnację i raczej nie kupuję niczego na zapas. No, ale na raz używam kilku płynów micelarnych, balsamów do ciała, żeli pod prysznic, kremów do rąk.. Ale to chyba normalne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow!! Faktycznie masz tego sporo! Chyba nie dałabym rady sama tego zużyć nim się przeterminują :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie mają długie daty, o przeterminowanie się nie boję - chyba, że znowu wpadnę w szał zakupowy i kolekcja się powiększy, ale mam zamiar się pilnować :P

      Usuń
  7. No ładnie:)Nazbierało Ci się tego dobra aż nadto. Trzymam kciuki ,żeby udało Ci się wytrwać w zużywaniu napoczętych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam teraz motywację i staram się wytrwać :)

      Usuń
  8. ja ostro trzymam się kosmetycznego minimalizmu, o którym pisałam tutaj http://zapachmoichinspiracji.blogspot.com/2015/01/kosmetyczny-minimalizm.html
    i nawet całkiem dobrze mi idzie. Zrób sobie zakaz kupowania i omijaj sklepy kosmetyczne szerokim łukiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz kupuję tylko to, co mi potrzebne a czego nie mam w zapasach - wbrew pozorom są takie produkty ;) Jednak czasem przy okazji wpadnie do koszyka coś nieplanowanego... też chcę zmierzać w stronę minimalizmu, ale moja droga będzie długa :P

      Usuń
  9. Dzięki za ten post! do tej pory myślałam, że to ja mam problem, ale moje otwarte 3 żele pod prysznic, 2 szampony i kilka odżywek nie robią już takiego wrażenia :D
    Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia w zużywaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 żele? To żaden problem jest, coś Ty. Ja lubię sobie zmieniać zapachy, więc uważam, że 3 otwarte jednocześnie to norma. Jednak nie 20, jak w moim przypadku... po prostu kuszą by je powąchać, a jak otworzę opakowanie to już kosmetyk nie trafia do szafki z zapasami. I zbierają się w łazience :(

      Usuń
  10. Mam dokładnie taką samą sytuację, z tym, że produktów w zapasach jeszcze więcej, jednym słowem masakra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widywałam czasem na blogach większe kolekcje, niż moja, jednak większość ludzi ma mniej... i do tego dążę.

      Usuń
  11. kochana u mnie jest podobnie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja bym chciała taką kolekcję! :D
    Na razie brak pracy zmusza mnie na razie do oszczędzania i kupowania tylko tego co naprawdę potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dostaję w prezencie, choć ostatnio odkąd więcej zarabiam, również więcej kupuję. Coś muszę z tym zrobić...

      Usuń
  13. Też mam sporo kosmetyków, które zalegają i czekają cierpliwie na swoją kolej. I mnóstwo pozaczynanych, których nie potrafię zużyć do końca. Nie jesteś sama z tym problemem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) W takim razie Tobie również życzę powodzenia i wytrwałości!

      Usuń
  14. ojejciu..ale dużo tego. Ja bym nie zużyła tego przez trzy lata. Też trzymam kciuki byś wytrwała w zużywaniu otwartych :) Wydaje mi sie że dobrym rozwiązaniem to popatrzeć na daty ważności i wrzucić do zakładki wyprzedaż/wymiana. Weszłam właśnie do niej i korcą mnie pigmenty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daty ważności mają długie, więc zdążę zużyć... o ile nie nakupię tony nowych. Na wymianę wystawiam tylko to, co na pewno nie przypadło mi do gustu, i czego nie rozdałam wśród przyjaciółek. Jeśli masz coś na zbyciu daj znać, nie będę zbytnio wybrzydzać za te pigmenty ;)

      Usuń
    2. Mogłabym mieć trochę rzeczy na wymianę z kolorówki jeśli jesteś zainteresowana :) Postaram się na dniach dać znać co by to było do rozważenia :)

      Usuń
  15. woow ! dużo tego wszystkiego :) u mnie sytuacja podobna ale postanowiłam oddać kilka rzeczy co prawda ale i tak jest tego dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sporo rozdaję wśród znajomych, aczkolwiek z niektórymi ciężko mi się rozstać...

      Usuń
  16. o jejciu ale zapasy ;) Ja nie mam z kolei żadnych i to też niedobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj w gronie chomików. Ja co prawda nie mam aż tyle, ale zapasy są. Trochę mój ukochany mi podkrada i otwiera, by powąchać. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. CYCLAX Apricot facial scrub ciekawie wygląda, ja też mam mase produktów, najbardziej cięzko zużywam kremy do stóp niestety, ale dąrze do minimalizmu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy do stóp zużywam tylko, gdy jestem w domu - a jestem rzadko, bo przez większość czasu podróżuję.

      Usuń
  19. a myślałam, że moje zapasy są ogromne :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale chomikujesz :D Ja dlatego nic nie kupuję ostatnio, bo by też mi się nazbierało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam takie założenie... w teorii :P

      Usuń
  21. U mnie sytuacja wygląda podobnie :) Nie liczyłam ile mam sztuk, ale duuużo. Na szczęście mam się z kim dzielić, bo nie wiem co by było ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam sporo, ale wydaje mi się, że jednak mniej od Ciebie ;) Choć ostatnio trochę oddałam mamie i koleżance.
    Najwięcej pozaczynanych mam peelingów, jakoś nie idzie mi ich denkowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przeciwnie - peelingi spoko, za to żele do mycia gorzej - ale to przez ich ogromną ilość.

      Usuń
  23. Widzę, że dopadła Cię "chwilka" zapomnienia w napoczynaniu kosmetyków. Też tak miałam. I uświadomienie sobie tego to najlepsza droga do usunięcia problemu :)
    Trzymam więc kciuki i wierzę, że dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Od dłuższego czasu ostro pracuję nad minimalizacją zapasów.

      Usuń
  24. Gigantyczne zapasy, sporo tego zachomikowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  25. To jest nic innego jak kosmetyczny armagedon :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Masakra to słowo, które doskonale opisuje Twoje zbiory. Ja pod koniec 2014 roku postanowiłam skończyć z chomikowaniem i zużywać na bieżąco to co mam, nie kupując za wiele. W tej chwili nie tylko nie mam zbyt dużych zapasów ale nie mam tego co potrzebuję np. kremu na noc, a pod oczy już mi się kończy i nie mam następcy. Z produktami do ciała jest trochę lepiej. Mam co używać, po za peelingami bo też zdenkowałam ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję dalej mieć zapasy, ale mniejsze. Góra po 1-2 nieotwartej sztuce z każdej kategorii.

      Usuń
  27. Strasznie dużo tego. Ja osobiście nie lubię tak gromadzić kosmetyków. Wolę najpierw coś zużyć a potem kupić ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. O kurczę, nie wiem jak ty to zrobiłaś, że masz 74 kosmetyki otwarte :D

    OdpowiedzUsuń
  29. ojj jakbym wyciagnęła wszystkie swoje rzeczy to bylabym chyba bardziej orzerażona niż patrzac na twoje zbiory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chętnie obejrzałabym taką kolekcję ;)

      Usuń
  30. Chciałabym mieć tylko tyle

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyznam, że sporo tego :D Ja swoim zapasów nie przeliczałam, ale to chyba lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że lepiej nie wiedzieć? :P

      Usuń
  32. To już można nazwać kosmetycznym zbieractwem! :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Sporo tego. Ja też mam produkty, których jeszcze nie użyłam albo użyłam raz i zalega:)

    OdpowiedzUsuń
  34. też mam ogromne zapasy, ale starając się opanować to szaleństwo zrobiłam listę produktów, które mam, zaznaczyłam które są otwarte, pospisywałam terminy ważności i teraz zużywam na bieżąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przystało na Science Woman, konkretnie i funkcjonalnie :)
      Ja też mam taką listę (nawet jest na blogu - w dziale denko), z datami i zaznaczonymi otwartymi opakowaniami. Bardzo pomaga uniknąć przeterminowania produktu, poza tym mam wgląd w ich ilość bez przeszukiwania pudełek.

      Usuń
  35. Jestem w szoku! Jak to sie stalo?;) u mnie panuje harmonia i w miare rownowaga;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :) Ja jestem minimalistką w każdej dziedzinie życia... OPRÓCZ kosmetyków i książek.

      Usuń
  36. o ludu wszelaki to ze mną aż tak na bogato nie jest :D:D pocieszyłaś mnie;p :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja na szczęście nie mam zapasów, aczkolwiek mam inny problem - napoczynam, a później rzucam w kąt, bo mam coś nowego :P
    Posprawdzaj daty i ogólnie to powodzenia z walką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię otwierać, bo jestem ciekawa nowości, ale walczę z tym :)

      Usuń
  38. Oj teraz przez długi czas powinnaś omijać sklepy kosmetyczne szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak... ale nie jest to łatwe, bo kosmetyki są praktycznie wszędzie, a przecież nie mogę przestać kupować w hipermarketach czy np w biedrze. No i jest jeszcze internet... Ech, trening mojej silnej woli ;)

      Usuń
  39. Peeling Skin Love jest bardzo fajny, mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać aż go otworzę :)

      Usuń
  40. Trzymaj za Ciebie kciuki :) jakiś czas temu było u mnie podobnie ale od kilku miesięcy wszystko jest na dobrej drodze zużywania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! Mam nadzieję, że za parę miesięcy będę mogła to samo powiedzieć.

      Usuń
  41. Ja zdziwiona nie jestem, ponieważ u mnie jest podobnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego akurat się spodziewałam - regularnie oglądam na blogu Twoje nowości :)

      Usuń
  42. Spora kolekcja :d Nie mam tego problemu, staram się zużywać wszystko na bieżąco, lub rozdaje znajomym :)

    OdpowiedzUsuń
  43. No no powiem Ci że całkiem nieźle :P z tym że mając tyle kosmetyków i używając tylu kosmetyków na raz nie da się zrobić rzetelnej opinii kosmetyku :P Bo używając paru na raz nie jesteś w stanie powiedzieć który kosmetyk zadziałał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się nie da. Opinie piszę zazwyczaj po całkowitym zużyciu opakowania produktu. W takim przypadku używam przez dłuższy czas tylko tego kosmetyku i nie mieszam z innymi. To, że mam pootwieranych mnóstwo rzeczy to nie znaczy, że każdej ciągle używam - wiele otworzyłam np. by sprawdzić zapach. Wiem, że mogłam się powstrzymać ale jakoś mi się nie udawało...

      Usuń
  44. Swojego czasu też miałam taką kolekcje :) Powiem Ci, że niektóre kosmetyki bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  45. a ja myślałam, że to ja mam problem ze zbieractwem kosmetycznym, dzięki Tobie czuję się lepiej :) Pozdrawiam i powodzenia w denkowaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że poczułaś się lepiej :P Mam nadzieję, że ja też tak będę się czuć za jakiś czas, gdy porównam zawartość kosmetycznego pudła i okaże się, że zmalała.

      Usuń
  46. Skąd ja to znam ;/
    Przeglądy dat ważności robię na bieżąco i jeśli wiem, że czegoś nie zdążę zużyć - sprzedaję bądź oddaje koleżankom - one zawsze korzystają z takich okazji. Dzięki temu nic się nie zmarnuje, a i kogoś mogę uszczęśliwić ;)
    Jednak moja droga na dzień obecny - chyba Cię przebiję ilością, do czego wstyd się przyznać! Najwięcej mam produktów do mycia ciała oraz do włosów. Przeważają żele, płyny, peelingi do kąpieli - co na szczęście zużywa się dość szybko. Szamponami do włosów dzielę się z moją mamą, ona zawsze wie że u mnie coś dla siebie znajdzie :D
    Produkty do twarzy także mam w hurtowych ilościach. O matko...chyba czas się ogarnąć ;)
    A Tobie kochana życzę powodzenia i oby ta ilość z czasem się zmniejszała, co tylko będzie dowodem osiągnięcia sukcesu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daty spisuję i cały czas zaglądam, nic mi się jeszcze nie przeterminowało. Rozdaję sporo, ale pewne rzeczy po prostu wiem, że mi się przydadzą więc sobie zostawiam.

      Ja mam ostatnio napad włosomaniactwa - tutaj na fotach tego nie ma, bo większość produktów stoi otwarta w łazience. Żele do kąpieli uwielbiam kupować, dla fantastycznych zapachów... Druga połówka na szczęście mi pomaga zużywać :)

      Też Ci życzę powodzenia! Denkujmy ku chwale :D

      Usuń
  47. Oj miałam podobnie. 15 otwartych balsamów, 20 żeli i bliżej nieokreśloną liczbę kremów do twarzy i rąk. Teraz bardzo,bardzo się pilnuję żeby nie mieszkać w drogerii ;) Nieco pomaga nie chodzenie do drogerii stacjonarnych tylko kupowanie przez internet -mam listę, "wchodzę" biorę co trzeba i uciekam..co i tak nie zmienia faktu , że w maju popłynęłam już na 600 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno na taką kwotę nie popłynęłam. Prędzej na książkach ;) Zakupy w internecie mi nie pomagają, bo zawsze coś dokładam żeby się opłacało płacić za wysyłkę...

      Usuń
  48. Ja mam zapasy ale na pewno nie aż takie i ten fakt mnie cieszy :)
    Trzymam kciuki aby udało ci się choć trochę zminimalizować ich ilość :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja mam zapasy ale na pewno nie aż takie i ten fakt mnie cieszy :)
    Trzymam kciuki aby udało ci się choć trochę zminimalizować ich ilość :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja mam zapasy ale na pewno nie aż takie i ten fakt mnie cieszy :)
    Trzymam kciuki aby udało ci się choć trochę zminimalizować ich ilość :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Wooo jak Ci się to mieści wszystko w łazience? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z fotek stoją w pudłach, bo to nieotwarte zapasy. Otwarte są w łazience i faktycznie ledwo się mieszczą ;)

      Usuń
  52. Zdradzę Ci w tajemnicy że nie jesteś sama ;) Moje zapasy też są w podobnej ilości, a królują żele pod prysznic, których mam chyba ze 20 w zapasie oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja mam ciut mniej wszystkiego...ale też tak "ponad program" ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Teraz widać co oznacza BYĆ KOBIETĄ! :D

    OdpowiedzUsuń
  55. ups znam to uczucie heheh :) musimy to przyznać my kobiety jestesmy chomikami heheh :) przyznam sie po cichutku że do kilku Twoich rzeczy zabłyszczały mi oczka hahah :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam tak jak ty ale z produktami do włosów ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z włosami też się zaczęło, ale podobno na początku włosomaniactwa to jest normalne!

      Usuń
  57. O kurcze ale asortyment, możesz sklep zakładać :-) U mnie jakbym tak policzylA to trochę też by się nazbierało ale Także staram się z tym walczyć :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mogłabym. Czasem któraś przyjaciółka przychodzi i pyta - a masz może coś na.... - i okazuje się, że zawsze mam!

      Usuń
  58. o wow! ile dobroci! JA lubię mieć sporo kosmetyków pod prysznicem, miałam też kiedyś 20.... no i zużywałam, jedne szybciej inne wolniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie teraz mam kilka żeli, ale dla tego że lubię mieć wybór:))

      Usuń
    2. Też lubię miec wybór i zawsze będę mieć parę otwartych... no ale nie dwadzieścia tak jak teraz!

      Usuń
  59. Sporo tego... Dzięki Twojej notce mam pewność, że nie jest ze mną jeszcze aż tak źle :D:D:D Ale najgorzej zuzywa się mazidła do ciała ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię pocieszyłam :P Z mazidłami miałam tak do niedawna, ale teraz idzie mi nieźle. Moja pięta achillesowa to kremy do twarzy i do rąk.

      Usuń
  60. Wow, ile wszystkiego :D Ja też mam spore zapasy, ale nie jest tego aż tyle :P

    OdpowiedzUsuń
  61. ja mam taki problem z BBW , jak jest proocja to kupuje ile moge hahha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, zapachy mają mega! Kiedyś tak miałam z YR, ale teraz już poznałam prawie wszystkie zapachy i kuszą mnie tylko limitki albo kolejny zakup ulubionych wersji.

      Usuń
  62. Też mam ten problem, ale nie liczyłam. Jakoś się boję, ale też nagminnie denkuję. Chociaż nowe rzeczy też dochodzą, bo subskrybuję dwa pudełka. Chociaż mam nadzieję, że od czerwca zostanę wierna tylko jednemu z nich. Szczególnie mam problem z balsamami do ciała, kremami do rąk czy preparatami i lakierami do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dlatego nie subskrybuje niczego, bo wiedziałabym że coś się może zmarnować, przez tę ilość... Mnie też kremy do rąk słabo idą. Lakierów na szczęście nie kupuję prawie wcale.

      Usuń
  63. ZAPASY pokaźne - kiedy to wszystko zużyjesz? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas się staram! Dam radę, jeżeli nie kupię ogromnych ilości znowu...

      Usuń
  64. ja juz prawie nie mam problemu. zostało mi jeszcze trochę zapasów, ale większości się pozbyłam rozdając albo sprzedając. mam wciąż za dużo, ale niektóre rzeczy już mi się skończyły, inne są typowo letnie i za kilkanaście tygodni już ich nie będzie. no zobaczymy. ja dałam sobie czas do końca roku na usunięcie wszystkiego z mieszkania i tak powoli powoli usuwam

    OdpowiedzUsuń
  65. Wow cała drogeria, faktycznie musisz się zabrać za zużywanie, bo daty pewnie gonią. Ja mam otwarty jeden produkt z każdego typu, ale zdarza mi się robić zapasy. To z kolorówką mam największy problem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daty są na szczęście bardzo długie, cały czas to sprawdzam. Z kolorówką nie mam problemu, bo wychodzę z założenia że ją się używa, a nie zużywa. Łatwo przecież zużyć kiepski balsam do ciała w innym celu - np do stóp - natomiast słabego cienia czy podkładu już nie spozytkujesz, więc po co się męczyć z bublem. Kolorówki nie kupuję tak dużo, a jeśli trafi mi się coś czego nie używam to oddaję lub wymieniam :)

      Usuń
  66. Wiesz, to jednak pocieszające, że nie tylko ja mam taki problem z chomikowaniem. Moje zapasy mocno się wprawdzie podczas ostatnich porządków uszczupliły, ale nadal są olbrzymie i staram się trzymać zasady nie kupowania nowych rzeczy, co niestety nie zawsze mi się udaje. Jednak walczę z sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowanie jest takie fajne :) Ale zaczęłam się wkurzać, że kupuję coś co mnie bardzo zaciekawiło i nie mogę otworzyć, bo w kolejce czeka kilka innych. Mam nadzieje, że doprowadzę do stanu 1-2 produktów w zapasie max.

      Usuń
  67. 74 otwarte opakowania to faktycznie imponujący wynik. Ja staram się ograniczać w tej kwestii i z każdego typu produktu mam maksymalnie otwarte dwa opakowania, a zazwyczaj wręcz jedno. Dzięki temu dużo szybciej udaje mi się zużywać zapasy i lepiej panuje nad datami ważności kosmetyków. Trzymam kciuki za Twoje postanowienie poprawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Na razie mam mega motywację i zużywam!

      Usuń
  68. ale arsenal kosmetykow wow :) Farmona krem do rąk uwielbiam ten zapach :) Ja stawian na minimalizm, obecnie uzywam 1 żel pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 żel to dla mnie nie do zrobienia, lubię miec wybór... no ale chcę żeby ich było kilka, a nie kilkadziesiąt ;) Też lubię zapachy tej serii z Farmony.

      Usuń
  69. o mamo xD to mi się wydawało, że mam spore zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej moja tragedia kogoś pocieszyła! ;)) Dobre i to :D

      Usuń
  70. U mnie moze będzie 15 rzeczy ;) jestem pod wrażeniem ;D

    OdpowiedzUsuń
  71. och jak mi dobrze i lekko po tym, co zobaczyłam :D moja wypełniona po brzegi szuflada z zapasami nagle przestała wyglądać groźnie :P żeby nie było, też zajęłam się zużywaniem zapasów i mimo że mnie korci, nie kupuję nic nowego z pielęgnacji. nadrabiam kolorówką hyhy :> przecież w kolorówce nie chodzi o zużywanie... co za ulga ;) powodzenia w walce z zapasami! ja sobie obiecałam, że już nigdy więcej nie doprowadzę do takiego stanu, bo potem trzeba robić wyścig z datami ważności, a do tego kuszą kolejne rzeczy, a nie da się ich kupić bez wyrzutów sumienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mój wpis nadaje się na przestrogę :) I dobrze. Ja zawsze będę mieć troszkę tych zapasów, ale co innego mieć 2-3 produkty takie same, zamiast 20. Z datami wazności nie mam problemów, bo kontroluje je od samego początku gdy kosmetyk do mnie trafia, jednak wkurza mnie że nie mogę kupować nowych... bo to lubię ;)

      Usuń
  72. O kurka zapasik fajowski i na co nieco bym sie skusiła :) ach u mnie też tego się troszeczkę nazbierało liczbowo nie policzone - może lepiej nie liczyć ;) Jestem na etapie zużyć i już cieszę się bo, pustki na pułkach mam, czyli będę otwierać nowe produkty z zapasów :))))
    Trzymam kciuki za wytrwałość
    Och jak ciężko jest mijać drogerie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt :) Coraz rzadziej zdarza mi się zrobić zakupy, których nie potrzebuję, ale mimo to czasem biorę coś niepotrzebnie na zapas - a przecież nie zniknie ze sklepów, więc po co to robić...

      Usuń
  73. Ja każdego miesiąc robię listę zużyć i zakupów. Pilnuję żeby zakupy nie przekraczały zużyć a najlepiej żeby denka przekraczały zakupy. No i trzeba pilnować terminów ważności, bo w takiej ilości łatwo się pogubić. Ja tylu zapasów nie mam, choć mam za dużo. Gdzieś to trzeba trzymać.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.