poniedziałek, 1 czerwca 2015

Słodki sekret... ale czy aby nie mdły? ;) FARMONA, Sweet Secret, Czekoladowe delicje, Masło do ciała ciemna czekolada i orzechy pistacji


Nigdy nie ukrywałam tego, że jestem słodyczożercą. Odkąd jednak staram się ograniczyć czekoladę w diecie w zamian otaczam się słodkimi, "jadalnymi" zapachami kosmetyków. Uwielbiam, gdy uprzyjemniają mi kąpiel a także kiedy pozostają ze mną dłużej, umilając mi dzień i poprawiając nastrój. Czy dzisiejsza czekoladka spełniła moje oczekiwania? Zapraszam do przeczytania recenzji.


FARMONA, Sweet Secret
Masło do ciała - ciemna czekolada i orzechy pistacji

Opis producenta:
Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o gęstej, aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. Powstał na bazie ciemnej czekolady i orzechów pistacji, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, słodki zapach ciemnej czekolady z ekstrawagancką nutą orzechów pistacji. Czekoladowe masło do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura doskonale nawilża i odżywia, opóźniając procesy starzenia się skóry, a także ujędrnia, wygładza i wyszczupla ciało, zapewniając dobry nastrój i uczucie komfortu.

Skład INCI:
Aqua, Butyrospermum parkii, Isopropyl myristate, Glycerin, Cetearyl alcohol, Ceteareth-20, Helianthus annuus seed oil, Cyclomethicone, Cera alba, Parfum, Propylene glycol, Theobroma cacao extract, Glyceryl stearate, Cetyl alcohol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Pistachia vera seed extract, Acrylates /c10-c30 alkyl acrylate crosspolymer, Disodium edta, Sodium hydroxide, BHA, Benzyl benzoate, Limonene, Benzyl alcohol, CI 19140, CI 14720, CI 42090.


Moje wrażenia:
Nad opakowaniem nie ma sensu długo się rozwodzić - wygodne, plastikowe, z folią zabezpieczającą, która gwarantuje nam, że nikt paluchów do naszego masła wcześniej nie wkładał.

Tym, co mnie skusiło był zapach, lecz na samym początku trochę się rozczarowałam. Kupiłam masło w zestawie z żelem pod prysznic o tej samej nucie, i po kilku pierwszych użyciach miałam go serdecznie dość. Wydawał mi się zbyt mdły i odstawiłam oba produkty na jakiś czas. Gdy jednak sięgnęłam po niego ponownie, zapach zaczął mi się podobać. Nie jest to najlepsza na świecie kosmetyczna czekolada, jaką do tej pory napotkałam, ale jest całkiem niezła. W przeciwieństwie do tego, co napisano na opakowaniu, nie jest gorzka - pachnie jak czekolada z dużą zawartością mleka. Rozczarowało mnie natomiast to, że w zapachu wcale nie czuć pistacji.

Teraz trochę o składzie. Idealny nie jest, ale też nie mamy tu do czynienia z kosmetykiem sprzedawanym jako naturalny czy ekologiczny. Sporym pozytywnym zaskoczeniem natomiast jest to, że już na drugim miejscu w składzie znajduje się masło shea! Znowu (pierwszym zaskoczeniem było masło Delii) udało mi się trafić na z pozoru zwykły, drogeryjny produkt, który jednak zawiera go aż tak dużo. Ogromny plus! Ale żeby nie było tak słodko - reklamowany na opakowaniu ekstrakt z kakao znajduje się po substancji zapachowej, czyli w mikro ilości, a wyciąg z pistacji - jeszcze dalej, za litanią parabenów. Na ironię, producent w oficjalnym opisie tego kosmetyku mówi: "(...) powstał na bazie ciemnej czekolady i orzechów pistacji". Wydaje mi się, że określenie "baza" jest w tym przypadku odrobinę naciągane ;) Cóż, nie można mieć wszystkiego. Znam produkty, które wypisanych na opakowaniu ekstraktów w ogóle nie posiadają w składzie, więc nie jest najgorzej.

Działanie, tak jak można się spodziewać po dużej ilości masła shea - jest super. Moja skóra świetnie reaguje na ten składnik. Po użyciu masła (raz dziennie lub co drugi dzień) cały czas pozostaje dobrze nawilżona, miękka i gładka w dotyku. Bardzo mi się podoba ten efekt. Wchłanianie dosyć typowe dla maseł - nie jest zbyt szybkie, ale bez przesady. Jeżeli nie przesadzimy z ilością nie pozostawia na skórze żadnej nieprzyjemnej warstwy.


Nie wiem, czy sięgnę ponownie po ten konkretny wariant, ale z pewnością skuszę się na inne produkty z serii Sweet Secret. Kiedyś miałam migdałowy peeling, który cudownie pachniał marcepanem - teraz sięgnę również po balsam o tym zapachu. Zachęca mnie także linia waniliowa i kawowa.

Znacie te kosmetyki? Lubicie "jadalne" zapachy?

45 komentarzy:

  1. Właśnie tej słodkości się obawiałam na wieczór i sięgnęłam po inne przy mych zakupach ;)
    Kawa kusi nie powiem ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie zapach jest całkiem intensywny. Mam parę produktów z tej firmy i wiem, mniej więcej, czego się spodziewać. Chociaż jestem ciekawa tego produktu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo intensywny :) Ja lubię takie pachnące mocno produkty.

      Usuń
  3. ja kupując takie produkty kieruje się też zazwyczaj zapachem, także szkoda, że ta czekolada nie jest typową czekoladą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest, trochę mi zajęło żeby się do niej przyzwyczaić ale w końcu ją polubiłam :)

      Usuń
  4. Ojj skład słabiutki.... ja o wspaniałym maśle dziś pisała, zapraszam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zwyklak drogeryjny, więc nie spodziewałam się cudów, ale i tak duża ilośc masła shea mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła :)

      Usuń
  5. Uwielbiam ten zapach :)
    http://szafazapachow.blogspot.com/2015/06/przeglad-poczty-czyli-paczki-zakupy-i.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś taki żel pod prysznic - był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię "jadalne" zapachy :) a szczególnie czekolada/kakao :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) i jeszcze wanilia, marcepan, kawa...

      Usuń
  8. miałam z tej serii żel pod prysznic, którego zapach był tak mdły, że po kilku użyciach chciałam go pizdnąć najdalej jak się da... to masło też mam, czeka w zapasach, jeszcze go nie wąchałam, więc nie wiem co mnie czeka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, miałam identycznie! Na dodatek używałam żelu razem z masłem i efekt się potęgował. Aczkolwiek gdy go odstawiłam i sięgnęłam ponownie po jakimś czasie, już mi się spodobał zapach :) Nie wiem skąd ta zmiana.

      Jezeli żel Ci nie odpowiadał to muszę Cię zmartwić, zapach masła jest identyczny - jak masz nieotwarte to lepiej komuś sprezentuj ;)

      Usuń
  9. Mniam uwielbiam takie kosmetyki, ze chciało by się zjeść... *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniam uwielbiam takie kosmetyki, ze chciało by się zjeść... *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Mam krem do rak z tej serii ale czeka na swoją kolej :)

      Usuń
  12. A właśnie byłam ciekawa najbardziej zapachu pistacji, a tu nie czuć ich :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też liczyłam na ten zapach, szkoda.

      Usuń
  13. kiedy można sie podziewac wynikow rozdania:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Litości! Rozdanie zakończyło się 31 maja a Ty dodajesz ten komentarz DZIEŃ później... Trochę cierpliwości by się przydało :P A wyniki już są.

      Usuń
  14. Zdecydowanie lubię tego rodzaju produkty.

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Jak można nie lubić marcepanu? no JAK?! :)

      Usuń
  16. Uwielbiam słodkie zapachy w kosmetykach, nawet takie aż lekko mdłe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko zależy od konkretnego zapachu, niektóre mi się podobają inne już nie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wersja zapachowa chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubie takie zapachowe kosmetyki, ale jednak wybieram je zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli i drogeryjne produkty mogą być dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zdarza się takie miłe zaskoczenie :)

      Usuń
  21. Ciekawe masełko :) Nie miałam z nim styczności...

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę poznać się z serią Sweet Secret.. fajna konsystencja.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również jestem fanką "jadalnych", słodkich zapachów, myślę, że mogłoby mi przypaść do gustu. Konsystencja jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  24. faktycznie, skład nie jest najgorszy, ale nie ukrywajmy, że mógłby być lepszy. Ja teraz przerzucam się na naturalne kosmetyki, w związku z tym staram się szybko wykończyć to co jeszcze mi zostało z drogeryjnych. Są co prawda droższe ale głęboko wierzę w to, że zdrowsze dla skóry :) niemniej jednak posiadałam kiedyś to masło i zuzyłam je w ekspresowym tempie ponieważ zapach jest moim zdaniem świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie jest ideałem jesli chodzi o skład, ale pamiętam o tym, że to produkt drogeryjny, nie reklamowany jako naturalny, eko albo coś w tym stylu - w takim przypadku nie mam wysokich wymagań. Zaskoczyło mnie masło shea bo faktycznie jest go tak dużo, ze czuć jego działanie bardzo wyraźnie :)

      Usuń
  25. Zapach bardzo intrygujący.Jestem ciekawa jak by się u mnie sprawdził ten produkt;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ciekawa jestem tego masła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest łatwodostępne i dość tanie, warto więc wypróbować :)

      Usuń
  27. Kiedyś takie zestawy właśnie widziałam w Biedronce i zastanawiała mnie wersja bodajże z maliną. Ciekawą ma konsystencję te masełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z maliną jeszcze nie miałam okazji testować, ale zdecydowana większość zapachów z tej serii bardzo mi się podoba :)

      Usuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.