piątek, 11 września 2015

DENKO - sierpień 2015


Co tu dużo mówić - denko jakie jest, każdy widzi. W sierpniu całkiem nieźle wyglądała sprawa z zużyciami, więc zapraszam na przegląd pustych opakowań ;)


LIRENE, Youngy 20+, Płyn micelarny, 200ml - całkiem niezły micel, pełen pływających drobinek, które niestety zbierały się głównie pod koniec opakowania. Oczyszczał nieźle, ale to nie jest mój hit.

FITOMED, Tonik oczyszczający szałwia lekarska, 200ml - kupiłam go z myślą o pielęgnacji antytrądzikowej, był niezły ale jednak nie pokonał mojego ulubionego toniku pichtowego.

ZIAJA, Liście manuka, Żel myjący normalizujący, 200ml - nie wiem o co to wielkie halo z serią Manuka, jak dla mnie był to zupełnie zwyczajny żel, który nie wykazywał szczególnie antybakteryjnego działania. Średniak, ale w miarę ok. 

TOŁPA, Clean, Balsam-olejek do demakijażu twarzy, 30ml - kupiłam go z myślą o niewielkim produkcie do demakijażu, który nie zabierze za dużo miejsca w wyjazdowej kosmetyczce. Niestety, dopiero później doczytałam że nie nadaje się on do demakijażu oczu. Cieszę się, że nie kupiłam pełnowymiarowego opakowania, bo mimo fajnego działania wolę produkty, którymi bezpiecznie mogę oczyścić całą twarz.

ZIAJA, Liście manuka, Tonik zwężający pory, 200ml - podobnie jak żel do mycia twarzy, ten produkt również jakoś specjalnie mnie nie zachwycił. Jest zupełnie zwyczajny, nie odczułam żadnego działania antybakteryjnego.

EVELINE, Argan oil, drobnoziarnisty peeeling do twarzy 3w1, 60ml - całkiem w porządku peeling, dobrze złuszczał, nie zrobił mi nic złego.


OLAY,  Instant hydration eye-cream, 15ml - zaskoczył mnie ten krem, był naprawdę dobry i wydajny. W sam raz na lato ze względu na lekką konsystencję, dobrze nadawał się pod makijaż, nie uczulił no i na długo nawilżał.

APIS, Bogactwo miodu, Krem nawilżający z miodem i kozim mlekiem, 110ml - ten krem kupiłam już po raz któryś z kolei. Bardzo go lubię - szybko się wchłania, pielęgnuje skórę i ma dobry skład. W dodatku zapach całej tej serii jest świetny. Więcej o kremie napisałam TUTAJ.


DAX, Perfecta, SlimFit serum antycellulitowe, 200ml - to nie serum, tylko zwyczajny balsam moim zdaniem. Podobał mi się efekt chłodzący - lubię używać takich kosmetyków latem, jednak ze względu na to że w składzie często w takich przypadkach jest olejek miętowy lub mentol, przez chwilę po posmarowaniu ciała łzawią mi oczy, bo ten zapach się unosi. Dlatego też nie sięgnę po niego ponownie.

YVES ROCHER, Jardins du monde, Sweet almond, 50ml - lubię te kulki z YR :) Ta migdałowa ma bardzo ładny zapach, spójny z żelem pod prysznic z tej samej serii. Jeśli chodzi o działanie to jest ok, jednak w moim przypadku i tak raz w tygodniu muszę używać blokera.


Intensywnie regenerujące maseczki do włosów L'BIOTICA, Biovax Glamour Diamond, 125ml (pełna recenzja TUTAJ) oraz Caviar (recenzja TUTAJ) - jak możecie przeczytać w recenzjach niezmiernie przypadła mi do gustu cała seria tych masek, jestem zachwycona działaniem i szczerze je polecam :)


JOANNA, Naturia, Olejek do kąpieli i pod prysznic wanilia i śmietanka, 200ml - to nie było pierwsze moje opakowanie tego olejku i pewnie nie będzie ostatnie. Uwielbiam ten zapach i mogę nawet przymknąć oko na trochę słabą wydajność.

ISANA, Freches Fruchtchen, 300ml oraz ISANA, Duschgel mit Kirsch-Extrakt, 300ml - oba te żele w zasadzie wywarły na mnie podobne wrażenie - ładnie pachną, są wydajne, spełniają swoje zadanie. Oba to limitowanki, więc raczej już nie będę miała szans ich kupić.

YVES ROCHER, Yellow Peach, 50ml - bardzo lubię żele z YR i tym razem nie robię wyjątku - piękny zapach, fajne działanie.

ALDO VANDINI, Pure hydro dushgel, 30ml - miniaturkę wzięłam na wyjazd i zdziwiłam się, jak mało jest wydajna. Ale sam żel był całkiem przyjemny, ładnie i subtelnie pachniał.


---

I oto koniec denka - oby wrześniowe też dobrze poszło :)
Znacie te produkty?

47 komentarzy:

  1. Kurcze, a mnie na przykład zachwyca calutka seria z Manuka;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze wreszcie zakupić żele z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio bardzo polubiłam żele Isany :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też używam teraz żelu Ziaja i dla mnie jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na te maski z Biovaxu sama mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że nic tego nie używałam :P Ale u mnie sprawdziła się pasta z serii Manuka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zacne denko :P Kilku znajomych tam zauważyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Niektóre z tych produktów widzę po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam micel z LIRENE ale mnie podrażnił i oddałam, ten z fitomedu z kolei bardzo mnie przetłuszczał i też musiałąm sie meczyć z nim dłuższy czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te żele Isany strasznie kuszą wyglądem :) spore denko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore denko, zaciekawił mnie ten krem Apis

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa micelka z Lirene i do włosów Biovaxa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładnie Ci poszło :) Nie miałam nic z Twojego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też właśnie denkuję kulkę YR, ale niestety latem totalnie się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ziajkę również bardzo lubię :) Pozdrawiam ciepło i życzę udanego weekendu :)) :****

    OdpowiedzUsuń
  16. Ziaja Manuka bardzo ładnie pachnie, ale najlepsza z tej całej serii jest pasta peelingująca. Tonik mam i nadal męczę, bo nie podoba mi się sposób jego aplikacji. Wanilia i Śmietanka brzmią niesamowicie kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam sporo kosmetyków z Twojego denka :) Szkoda że Liście Manuka nie zrobiły szału u Ciebie. Ja mam cerę trądzikową i też może nie ma efektu 'wow', ale na pewno pomagają mi trzymać skórę w ryzach ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Troszkę tego zużyłaś - ja już 3 miesiące się ociągam z wrzuceniem posta denkowego ;]

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam żele Isany! Jestem ciekawa mask Biovax, bo póki co używałam tylko takiej brązowo-zielonej do włosów ze skłonnością do wypadania, była genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę wypróbować maski z Biovaxu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kilka znam, mnie jakoś też nie zachwyciła seria manuka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Żele Isany gościły i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie manuka z Ziaji kompletnie się nie sprawdziła, a naczytałam się pozytywnych opinii i oczekiwałam więcej :(

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja lubię tę serię od Ziaji i za miesiąc moja mam znów przywiezie mi zapasy z Polski :D

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam nic a nic :) a po isane sie musze w koncu wybrac!

    OdpowiedzUsuń
  26. Biovaxy i ja kocham i ubóstwiam po wsze czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie ten żel Ziai też okazał się średniaczkiem. Peeling Eveline lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Znam tylko płyn z Lirene, który czasami podkradam mojej przyjaciółce ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też bardzo lubię maski Biovaxu ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne denko, mi ostatnio denkowanie nie wychodzi, a mam wiele takich resztek do zużycia ;/

    OdpowiedzUsuń
  31. Siostrze muszę kupić ten olejek od Joanny ona uwielbia takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kupiłam właśnie limitkę z sowami :) Ciekawa jestem, jak się spisze.

    OdpowiedzUsuń
  33. Spore denko. Mi póki co denkowanie nie idzie, bo niedawno znów wdrożyłam ten projekt w życie u siebie. Po maski Biovax na pewno sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  34. Spore denko...ja nie mam weny do swojego...nie chce mi się robić zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam ten różowy żel Isany. Ciekawe czy mi się spodoba;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Maski Biovax bardzo lubię, o serum z Perfecta mam takie samo zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam tonik z Ziai, ja jestem w miarę zadowolona :)

    Zapraszam na rozdanie, aż 6 nagród do wygrania!
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj ładne zużycie ;) Uwielbiam żele z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Fajne zużycie ciekawych produktów na maseczki do włosów muszę się skusić :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten płyn Lirene mnie ciekawi, ale nie wiem czy gdzieś jeszcze można go dostać...

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam firme Biovax, szczególnie maski!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki Waszym komentarzom blogowanie sprawia mi wiele radości :)

Dziękuję za każdą opinię - Wasze zdanie jest dla mnie bardzo ważne.

Zawsze też odwiedzam i czytam blogi swoich komentatorów.